Brak koncentracji przyczyną porażki Wisły Kraków wg. Marcela Łubika
Wisła Kraków doznała pierwszej porażki w sezonie 2026/2027. W wyjazdowym meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy przegrali z Piastem Gliwice (3:4). Decydujący gol padł w 88. minucie spotkania. Marcel Łubik w rozmowie z Gazetą Krakowską stwierdził, że porażka wynika z braku koncentracji w końcówce. Zaapelował do kolegów z drużyny, żeby potraktowali ten mecz jako dzwonek ostrzegawczy.
– Myślę, że po prostu jak się strzela trzy bramki na wyjeździe, to nie można przegrać takiego meczu. I bardzo to boli, bo mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale musimy po prostu przyjąć tę porażkę. Niech to będzie dla nas dzwonek ostrzegawczy. Myślę, że czas się obudzić, ponieważ uważam, że nie byliśmy do końca skoncentrowani. Nie mogę powiedzieć, że komuś się nie chciało albo ktoś szczególnie zawiódł. Po prostu z mojej perspektywy wyglądało to w defensywie tak, że przeciwnik miał za dużo miejsca. Myślę, że to przeanalizujemy i wnioski zostaną wyciągnięte – mówił Marcel Łubik w rozmowie z Gazetą Krakowską.
Jednocześnie bramkarz Wisły Kraków podkreślił, że nie może nikomu zarzucić braku zaangażowania, albo wskazać winnego porażki. Łubik był krytyczny w stosunku do samego siebie. Otwarcie przyznał, że stać go było na lepszą interwencję przy każdej z trzech bramek.
– Jestem bardzo wymagający w stosunku do siebie i nie szukam winy u kogoś w takich sytuacjach. Jeśli puszczam bramkę, to skupiam się na sobie i przeciwniku. Jak sobie przypominam te wszystkie bramki, to uważam, że stać mnie było, żeby obronić trzy strzały, po których piłka wpadała do siatki. Jedynie przy karnym nie miałem nic do powiedzenia – dodał bramkarz Wisły.
Łubik trafił do Wisły Kraków w tym sezonie w ramach wypożyczenia z Augsburga. Do tej pory zagrał w dwóch meczach, tracąc pięć bramek.








