Nowy rozdział w Chorzowie. Wrąbel szybko odnalazł się w szatni
Ruch Chorzów oficjalnie rozpoczął przygotowania do sezonu 2026/27, a jednym z najciekawszych tematów pierwszych zajęć była obecność Jakuba Wrąbla. Doświadczony bramkarz, który po zakończeniu współpracy z Miedzią Legnica trafił do zespołu Niebieskich, po raz pierwszy trenował z nowymi kolegami i nie krył pozytywnych wrażeń związanych z przeprowadzką do Chorzowa.
Już podczas pierwszego dnia przygotowań uwagę nowego zawodnika przykuły warunki treningowe. Wrąbel podkreślał, że infrastruktura, jaką dysponuje klub, robi bardzo dobre wrażenie. – Pierwsze, co rzuca się w oczy, to naturalne boiska. W okolicy są dwa, a z tego, co kojarzę, są też kolejne. To bardzo cieszy, bo nie każdy klub ma możliwość trenowania w takich warunkach – mówił nowy golkiper Ruchu w rozmowie z dziennikarzami.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Wrąbel przyznał, że wejście do szatni przebiegło bez najmniejszych problemów. Zawodnik został dobrze przyjęty przez drużynę i liczy na szybkie zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu. – Pierwszy trening miał charakter wprowadzający, więc resztę będę poznawał na bieżąco. Drużyna jest bardzo fajna, bardzo dobrze mnie przyjęła i mam nadzieję, że tak będzie dalej – podkreślił nowy golkiper 14-krotnego mistrza Polski.
Niepewność w Miedzi, konkret ze strony Ruchu Chorzów
Wrąbel odniósł się również do kulis transferu. Jak zdradził, jeszcze do niedawna wydawało się, że jego przyszłość może być związana z ekipa z Legnicy. Niemniej sytuacja ostatecznie potoczyła się inaczej.
– Do samego końca nie było wiadomo, jak to się skończy. Pojawiały się sygnały, że klub chce przedłużyć kontrakt, ale finalnie do tego nie doszło. Ruch wykorzystał tę sytuację i zgłosił się w odpowiednim momencie. Dosyć szybko doszliśmy do porozumienia i dlatego jestem tutaj – wyjaśnił zawodnik.
Rywalizacja w bramce. Jasna deklaracja nowego golkipera
Nie brakuje opinii, że wobec problemów zdrowotnych Jakuba Bieleckiego nowy nabytek Niebieskich może rozpocząć sezon jako podstawowy bramkarz. Sam zainteresowany podchodzi jednak do sprawy ze spokojem.
– Nic nie jest dane za darmo. Jeśli będę wyglądał słabo, to ktoś inny dostanie swoją szansę. Muszę doprowadzić się do bardzo dobrej formy i pokazać na boisku, że zasługuję na miejsce w składzie – zaznaczył bramkarz.
Co ciekawe, 29-latek przyznał, że należy do grupy zawodników, którzy lepiej funkcjonują pod presją rywalizacji niż w poczuciu pełnego komfortu. – Wydaje mi się, że lepiej czuć presję. Zawsze można na tym skorzystać. Rywalizacja sprawia, że każdy pracuje jeszcze ciężej, a od siebie nawzajem można się wiele nauczyć – ocenił Wrąbel.
Dwa awanse i apetyt na trzeci
Nowy bramkarz Ruchu ma już w swoim dorobku dwa awanse do Ekstraklasy, wywalczone kolejno z Widzewem Łódź i Stalą Mielec. Nic dziwnego, że kibice wiążą z nim duże nadzieje także w Chorzowie. – Faktycznie udało mi się zrobić dwa awanse i były to wyjątkowe doświadczenia. Przyjemnie byłoby powtórzyć to również z Ruchem – mówił zawodnik.
Legendarny obiekt i uznany trener. Wrąbel widzi potencjał
Dodatkową motywacją dla golkipera jest możliwość regularnej gry na SuperAuto.pl Stadionie Śląskim oraz współpraca z trenerem Władysławem Fornalikiem. – Gra na Stadionie Śląskim to na pewno super sprawa. To ogromny obiekt i mam nadzieję, że będzie na nim jak najwięcej kibiców. Jeśli chodzi o trenera Waldemara Fornalika, to mówimy o szkoleniowcu z ogromnym doświadczeniem, który odnosił sukcesy. Liczę, że poprowadzi ten zespół do kolejnego, którym będzie awans – zakończył Wrąbel.
Doświadczony bramkarz związał się z ekipą z Chorzowa kontraktem do końca czerwca 2028 roku. Rynkowa wartość Wrąbla szacowana jest na mniej więcej 100 tysięcy euro.









