Ruch Chorzów czekał na ten moment. Padła konkretna data

Ruch Chorzów może w przyszłym roku rozpocząć budowę pierwszej trybuny przy ulicy Cichej. Szymon Michałek w "Rozmowie Dnia" na antenie Radia Katowice wskazał kluczowy termin.

Teren obiektu Ruchu Chorzów na stadionie przy ulicy Cichej
Obserwuj nas w
fot. Goal.pl Na zdjęciu: Teren obiektu Ruchu Chorzów na stadionie przy ulicy Cichej

Nowy stadion Ruchu Chorzów coraz bliżej

Ruch Chorzów wciąż czeka na powrót na Cichą. Tymczasem miasto natomiast deklaruje, że procedura dotycząca budowy stadionu zmierza do konkretnego finału. Prezydent Chorzowa Szymon Michałek wyznaczył 12 grudnia jako termin wyboru generalnego wykonawcy. Obecnie miasto prowadzi dialog konkurencyjny z trzema konsorcjami.

Cała inwestycja ma kosztować ponad 400 milionów złotych. Jednocześnie na początek priorytetem jest pierwsza trybuna. Miasto zakłada, że może przeznaczyć na ten etap mniej więcej 150 milionów złotych. – Wyszło nam, że będzie nas stać na około 150 milionów wydatków na tą pierwszą trybunę. Na tym się skupiamy – powiedział Michałek cytowany przez serwis Radio.katowice.pl.

Prezydent Chorzowa podkreślił, że dialog z potencjalnymi wykonawcami ma ograniczyć ryzyko kolejnych sporów podczas przetargu. – Chcielibyśmy wszystkie szczegóły istotne, dialog konkurencyjny zrobić na początku, a na samym końcu już kto da mniej, ten buduje stadion – wyjaśnił. Po zakończeniu rozmów postępowanie ma wejść w decydującą fazę.

Koparki mogą wjechać w 2027 roku

Kiedy kibice mogą zobaczyć pierwsze maszyny przy Cichej? Michałek wskazał na 2027 rok. Niemniej zaznaczył, że wiele będzie zależało od tempa prac zwycięskiego konsorcjum.

– Bardzo bym chciał aby w przyszłym roku, czyli roku 2027 już te koparki wjechały, jeżeli będą gotowi oczywiście z pozwoleniem na budowę, z projektem itd. – zaznaczył prezydent Chorzowa.

Na dzisiaj Ruch swoje spotkania w roli gospodarza rozgrywa na SuperAuto.pl Stadionie Śląskim. Obecne porozumienie w tej sprawie między klubami wygasa w przyszłym roku. Na dzisiaj nie ma jeszcze oficjalnej informacji o tym, co dalej.

POLECAMY TAKŻE