Bayern mistrzem, co z rekordem Lewandowskiego? Kane ma trudne zadanie
Bayern Monachium potrzebował 30 kolejek, aby zapewnić sobie tytuł mistrza Niemiec. Stało się to w ten weekend – dzięki zwycięstwie nad Stuttgartem, przy jednoczesnej porażce Borussii Dortmund z Hoffenheim. Bawarczycy mają aż 15 punktów przewagi nad wiceliderem, więc rywale nie mają już matematycznych szans, by ich dogonić. Oczywiście przed Bayernem jeszcze kluczowe mecze w Pucharze Niemiec oraz Lidze Mistrzów. Ekipa Vincenta Kompany’ego ma nadzieje, że uda się zdobyć wszystkie możliwe trofea.
Bayern wykonał swoje zadanie w lidze wzorowo. Oczywiście do tego sukcesu drużynę poprowadził Harry Kane, bezwzględnie najlepszy strzelec w Niemczech. W niedzielę dołożył do dorobku kolejnego gola i w sumie ma ich 32. Do tej pory kibice emocjonowali się też jego pościgiem za Robertem Lewandowskim, który w 2021 roku ustanowił rekord strzelecki Bundesligi, trafiać w całym sezonie 41 razy.
Kane ma jeszcze cztery spotkania, aby dogonić, a nawet pobić Lewandowskiego. Będzie o to bardzo trudno, bowiem traci do niego dziewięć bramek. Ostatnio Anglik był oszczędzany w lidze, by odniesiony uraz nie wpłynął na jego dyspozycję i absencję w starciu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. To z pewnością nieco go wstrzymało.
Niewykluczone, że Kane dalej będzie oszczędzany w Bundeslidze, by być gotowy na kluczowe starcia w Lidze Mistrzów. Bayern ma już zapewnione mistrzostwo, więc Kompany nie musi eksploatować swoich największych gwiazd. Jeśli tak się stanie, rekord na pewno pozostanie w rękach Lewandowskiego.








