Polonia Bytom szybko zaskoczyła Wartę Poznań
Polonia Bytom po sezonie 2025/2026, który finalnie nie spełnił oczekiwań, z dużymi ambicjami przystępowała do kampanii 2026/2027 pod wodzą Konrada Geregi. Celem, zdaniem wielu ekspertów, może być nawet walka o miejsce w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. Chociaż z klubu nie padła jeszcze tak jednoznaczna deklaracja.
Beniaminek rozgrywek wydaje się natomiast, że ma jasno określony plan, aby przede wszystkim jak najszybciej przekroczyć granicę 40 punktów, która zapewniłaby spokój. Dzięki takiemu obrotowi wydarzeń Warta Poznań miałaby możliwość wypracować konkretną strategię na dalszą część sezonu do sytuacji w tabeli.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Na pierwszego gola na obiekcie przy ulicy Piłkarskiej kibice nie musieli długo czekać. Fanom gospodarzy przypomniał się Oleksandr Azatskyi, który po zagraniu Konrada Andrzejczaka niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Polonia błyskawicznie objęła zatem prowadzenie i od początku narzuciła rywalom swoje warunki. Tymczasem w 28. minucie przewagę Bytomian podwyższył Kamil Wojtyra. Doświadczony napastnik Niebiesko-czerwonych znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie i bezbłędnie wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Lucjana Zielińskiego Polonia prowadziła 2:0.
Sytuację gospodarzy skomplikował jednak Kacper Michalski. Po uderzeniu Kacpra Lepczyńskiego piłka odbiła się od zawodnika ekipy z Bytomia i zmieniła tor lotu, całkowicie myląc Wojciecha Banasika. Ostatecznie Bytomianie schodzili na przerwę z zaledwie jednobramkowym prowadzeniem, co zapowiadało jeszcze większe emocje po zmianie stron i pozostawiało losy spotkania wciąż otwarte.
Konrad Andrzejczak przesądził o triumfie Niebiesko-czerwonych
W drugiej odsłonie drużyna trenera Macieja Tokarczyka powody do zadowolenia miała z kolei w 55. minucie. Po weryfikacji VAR sędzia podyktował wówczas rzut karny dla Warty po przewinieniu Szymona Kądziołki. Gola strzelił natomiast etatowy wykonawca jedenastek w szeregach Zielonych, czyli Kacper Lepczyński.
Dzięki walce i determinacji Polonia jednak po ponad godzinie gry wróciła na prowadzenie. W roli głównej wystąpił Konrad Andrzejczak, który efektowym strzałem z powietrza przelobował nie tylko golkipera rywali, ale również jednego z defensorów. Tym samym Bytomianie odzyskali to, na co mocno pracowali w pierwszej odsłonie.
Rezultat rywalizacji ustalił natomiast w 90. minucie Wojtyra. Napastnik ekipy z Bytomia wykorzystał sytuację oko w oko z bramkarzem rywali, nie dając mu żadnych szans. Tym samym kończył swój pierwszy występ w nowej kampanii nie tylko z wygraną, ale i dubletem. Gości stać było natomiast tylko na jeszcze tylko jedno trafienie, które zaliczył Mateusz Stanek w doliczonym czasie.
Do końca zawodów wynik już się nie zmienił i Polonia mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa. Tymczasem w następnej kolejce Niebiesko-czerwoni zagrają na wyjeździe z ŁKS-em. Z kolei Poznański zespół zagra na wyjeździe z Lechią Gdańsk.
Polonia Bytom – Warta Poznań 4:3 (2:1)
1:0 Oleksandr Azatskyi 15′ (sam.)
2:0 Kamil Wojtyra 28′
2:1 Kacper Michalski 40 (sam.)
2:2 Marcel Stefaniak 55′ (k.)
3:2 Konrad Andrzejczak 65′
4:2 Kamil Wojtyra 90′
4:3 Mateusz Stanek 90+2′









