Dziennikarz The Athletic: To dlatego zająłem się sprawą meczu Śląsk – Wisła Kraków [NASZ WYWIAD]

Zamieszanie związane z meczem Śląsk Wrocław - Wisła Kraków znacząco wykroczyło poza Polskę. O sprawie napisał między innymi renomowany The Athletic. Dlaczego ten temat wydał się interesujący dla światowego giganta medialnego? O to zapytaliśmy autora artykułu.

Tarczyński Arena
Obserwuj nas w
Ruslan Taran / Alamy Na zdjęciu: Tarczyński Arena

Takiej awantury nie było od dawna

Każdy kto śledzi tę sprawę, zna podstawowe fakty, ale dla uporządkowania: po tym jak Śląsk Wrocław oświadczył, że nie wpuści na Tarczyński Arena zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków, ten drugi klub podjął decyzję, że w takim razie nie jedzie na mecz.

Jarosław Królewski, prezes i właściciel Wisły, w ciągu następnych dni od tej deklaracji zdania nie zmienił i mecz nie doszedł do skutku. Dziś zapadły pierwsze decyzje w tej sprawie, a podjęła je Komisja Do Spraw Rozgrywek PZPN.

Tuż po ogłoszeniu decyzji komisji goal.pl uzyskał komentarz Jarosława Królewskiego do tej sprawy.

The Athletic, New York Times i Marca wchodzą do gry

O tym, że w ubiegłą sobotę doszło do wyjątkowego zdarzenia świadczy jeszcze jedno. O sprawie pisały również duże media spoza Polski, jak choćby The Athletic, czy New York Times, a także hiszpański dziennik „Marca”.

The Athletic to płatny serwis dziennikarstwa sportowego, założony w 2016 roku, uznawany za produkt klasy premium. Od 2022 roku należy do New York Timesa. I właśnie na obu tych platformach pojawił się tekst o zamieszaniu związanym z meczem Śląsk – Wisła.

Dlaczego ogólnoświatowy gigant medialny pochylił się nad wydarzeniami z 1. ligi? O to zapytaliśmy Colina Millara, autora artykułu, który od pewnego czasu bliżej przygląda się polskiej piłce.

„To bardzo mocna historia”

Po pierwsze, chcę zwracać uwagę czytelników na historie z lig, które z reguły nie są szerzej reprezentowane w ogólnoświatowym nurcie. Futbol jest pełen świetnych historii, a ta jest bardzo mocna. Mamy tu bowiem do czynienia z sytuacją, gdy klub odmawia rozegrania meczu, argumentując to potraktowaniem swoich kibiców.

To było coś wyjątkowego i innego od wszystkich historii. To coś interesującego dla fanów na cąłym świecie, w wielu kibicach takie historie wzbudzają duże emocje. Jeśli więc dochodzi do takich sytuacji, to chcemy o tym pisać – tłumaczy nam Millar.

Dziennikarz The Athletic przyznaje, że ta sytuacja mocno go zaciekawiła. Bo… – To naprawdę bardzo rzadko spotykane, że klub tak mocno staje po stronie swoich fanów. Do tego stopnia, że odmawia pojechania na mecz.

Myślę, że wielu kibiców na całym świecie uważa, że więce lig i więcej klubów powinno się tak zachować. Oczywiście, ta historia ma różne odcienie, ale ważne jest, aby wydobywać takie zdarzenia na światło dzienne – tłumaczy autor artykułu.

„Moore dociera tam, gdzie nie dotrze klub”

A skoro o międzynarodowych zasięgach sprawy mowa, to aktywny w trakcie całego zamieszania był też Peter Moore, a więc mniejszościowy udziałowiec Wisły, wcześniej pracujący dla Liverpoolu czy Wrexham. Czyli, postać bardzo znana w światowej piłce.

Jakie znaczenie według Millara ma głos Moore’a w tej sprawie? – Im bardziej znane ogólnoświatowo osoby angażują się w takie działania, tym bardziej „niesie” się cała sprawa. Natomiast tu najważniejsze jest to, ze Peter dociera do nowych odbiorców, poza Polską. Do takich, do których sam klub by raczej nie dotarł. Głos znanych osób zawsze daje sprawie więcej uwagi na międzynarodowym poziomie – tłumaczy Millar.

A czy w The Athletic/New York Times będzie kontynuacja tej historii? – Zawsze patrzymy na dany temat kompleksowo. Jaki może być impakt, czy jesteśmy w stanie zweryfikować szczegóły, pokazać spojrzenia wszystkich stron. Myślę, że w tym przypadku jest duże prawdopodobieństwo, że nastąpi z naszej strony kontynuacja. Tej historii i jej podobnych.

„Ekstraklasa to fascynująca liga”

A jeśli chodzi o samego Millara, to do Polski przyciągnęła go nie tylko sprawa między Wisłą a Śląskiem. Dziennikarz szykuje też inne publikacje.

Ekstraklasa jest fascynującą ligą. Bardziej nieprzewidywalną i chaotyczną niż jakakolwiek liga w Europie. A do tego polskie drużyny notują ciekawe wyniki w europejskich pucharach. Dlatego te rozgrywki zasługują na więcej zainteresowania.

Ostatnio pisałem artykuł o Ludogorcu Razgrad, który wygrał 15 razy z rzędu mistrzostwo Bułgarii. To też bardzo ciekawa historia, ale polska liga jest pod tym względem na drugim biegunie. To liga, w której każdy może pokonać każdego. To coś fantastycznego i według mnie zasługującego na większą uwagę – kończy Colin Millar.

POLECAMY TAKŻE