Messi mógł ponownie grać w Barcelonie. Laporta powiedział „nie”
FC Barcelona jest w trakcie wyborów prezydenckich, które powoli zmierzają do finału. O tym, kto zostanie następnym sternikiem Katalończyków na lata 2026-2031 przekonamy się w niedzielę (15 marca). Sztab wyborczy jednego z kandydatów z pewnością nie będzie zadowolony z wywiadu, jaki niedawno ukazał się w mediach. Joan Laporta został oskarżony o zablokowanie powrotu Leo Messiego.
Xavi, czyli były trener Blaugrany w rozmowie z La Vanguardia ujawnił, że Leo Messi miał wrócić do Barcelony po sezonie 2022/2023. Rozmowy dwóch dawnych kolegów z drużyny rozpoczęły się w styczniu po Mistrzostwach Świata i trwały aż do marca. Ostatecznie Laporta zablokował powrót, tłumacząc Xaviemu, że Argentyńczyk podważyłby jego pozycję w klubie.
– Joan Laporta nie mówi prawdy. Leo Messi był już praktycznie zakontraktowany. W styczniu 2023 roku, po zdobyciu mistrzostwa świata, spotkaliśmy się i powiedział mi, że ma ochotę wrócić, więc się z nim spotkałem. Rozmawialiśmy aż do marca i powiedziałem mu: dobrze, kiedy tylko dasz mi ostateczne „OK”, powiem o tym prezydentowi, bo z piłkarskiego punktu widzenia to widzę – zaczął Xavi.
– Prezydent zaczął negocjować kontrakt z ojcem Leo i mieliśmy zielone światło od LaLiga, ale to właśnie Laporta nagle wszystko zablokował. Powiedział mi dosłownie, że jeśli Leo wróci, będzie mu „prowadził wojnę” i nie może sobie na to pozwolić. A potem nagle Messi przestał odbierać ode mnie telefon, bo z drugiej strony powiedziano mu, że tego transferu nie da się zrobić. Zadzwoniłem więc do jego ojca i powiedziałem: „To niemożliwe, Jorge”, a on odpowiedział: „Porozmawiaj z prezydentem” – opisywał były trener Barcelony.
– Powtarzałem mu, że rozmawiamy z Leo od pięciu miesięcy, wszystko jest uzgodnione, sportowo nie ma żadnych wątpliwości. Chcieliśmy zrobić coś w rodzaju „ostatniego tańca”, jak u Jordana. Wszystko było przygotowane – zakończył.
Finalnie do „ostatniego tańca” Messiego w Barcelonie nigdy nie doszło. Zamiast powrotu do stolicy Katalonii przeniósł się do MLS, gdzie podpisał kontrakt z Interem Miami. W Stanach Zjednoczonych gra z resztą do dziś.









