Haaland miał grać w Bayernie! Transfer upadł przez Lewandowskiego

Erling Haaland za czasów gry w Molde przykuł uwagę Bayernu Monachium. Niemiecki gigant rozważał transfer, ale zrezygnował, ponieważ byli przekonani, że przy Robercie Lewandowskim nie będzie miał szans na grę. Kulisy ujawnił Hermann Gerland w rozmowie z serwisem Abendzitung.

Erling Haaland
Obserwuj nas w
Mark Pain / Alamy Na zdjęciu: Erling Haaland

Haaland mógł trafić do Bayernu Monachium

Erling Haaland to obecnie jeden z najlepszych napastników na świecie. Jego kariera rozpoczęła się w Bryne FK, ale po raz pierwszy świat o nim usłyszał, gdy grał w barwach Molde. To właśnie w tym klubie zwrócił na siebie uwagę wszystkich skautów topowych drużyn w Europie. Finalnie jako następny krok w karierze wybrał RB Salzburg, do którego trafił zimą 2019 roku. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że była to dobra decyzja.

Niedawno ujawniono jednak, że Haaland mógł bardzo szybko trafić do jednego z największych klubów na świecie. Gdy grał w Molde zainteresował się nim Bayern Monachium. Hermann Gerland w rozmowie z serwisem Abendzitung ujawnił, że Norweg był gotowy, żeby dołączyć do zespołu.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Transfer nie doszedł do skutku, ponieważ Bayern postanowił zrezygnować. W tamtym okresie mieli w składzie Roberta Lewandowskiego oraz Thomasa Mullera. Byli przekonani, że Haaland nie będzie w stanie przebić się do składu. Kto wie, jakby potoczyła się jego historia, gdyby trafił do Monachium.

Pamiętam, że oglądałem go w młodzieżowej reprezentacji Norwegii w meczu z Niemcami i pomyślałem sobie: „Co tu się dzieje? Kim jest ten chłopak? Od razu zadzwoniłem do Bayernu i powiedziałem: „Musimy go sprowadzić”. Haaland grał wtedy jeszcze w Molde. Trzy albo cztery dni później przyjechał zobaczyć ośrodek Bayernu. Kwota transferu byłaby niewielka, a on sam chciał zarabiać od 10 do 15 tysięcy euro brutto – powiedział Hermann Gerland.

Ostatecznie Bayern nie zdecydował się jednak zapłacić. Niektórzy mówili: „Mamy z przodu Thomasa Müllera i Roberta Lewandowskiego. Gdzie on miałby grać?” – dodał.

Obecnie norweski piłkarz broni barw Man City, do którego przeniósł się latem 2022 roku. Łącznie w 204 meczach strzelił aż 168 bramek.

POLECAMY TAKŻE