PSG rusza po wielką gwiazdę? W tle ogromny transfer

Julian Alvarez może w trakcie zimowego okna transferowego zmienić klub. Jak informuje El Nacional, Paris Saint-Germain widzi w Argentyńczyku kandydata do wzmocnienia swojego ataku.

Luis Enrique
Obserwuj nas w
fot. Sportimage Ltd / Alamy Na zdjęciu: Luis Enrique

Atletico może stracić swoją gwiazdę. PSG ma plan

Julian Alvarez ponownie znalazł się w orbicie zainteresowań Paris Saint-Germain. Według informacji El Nacional mistrzowie Francji nadal poszukują środkowego napastnika, który mógłby zwiększyć ich możliwości w ofensywie. W klubie mają uważać, że Argentyńczyk byłby rozwiązaniem odpowiadającym oczekiwaniom sztabu szkoleniowego.

Za pomysłem pozyskania 26-latka mają stać Luis Enrique oraz doradca sportowy Luis Campos. Obaj dostrzegają potrzebę wzmocnienia rywalizacji w ataku i nie wykluczają ruchu w styczniowym oknie transferowym. Julian Alvarez miałby być jednym z zawodników, których PSG bierze pod uwagę przy planowaniu zimowych transferów.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Nie bez znaczenia pozostaje sytuacja samego piłkarza. Julian Alvarez ma być sfrustrowany postawą Atletico Madryt, które wcześniej nie chciało ułatwić mu przeprowadzki do FC Barcelony. To właśnie kataloński klub miał być preferowanym kierunkiem dla Argentyńczyka.

Obecnie scenariusz z Barceloną wydaje się jednak bardzo trudny do realizacji. Problemy finansowe oraz możliwości transferowe Blaugrany sprawiają, że PSG może stać się dla Juliana Alvareza znacznie bardziej realną alternatywą. Francuski gigant dysponuje zdecydowanie większymi możliwościami finansowymi i może zaoferować zawodnikowi perspektywę gry na najwyższym poziomie.

Największą przeszkodą może okazać się stanowisko Atletico. Klub z Madrytu nie zamierza pozbywać się swojej gwiazdy za niewielką kwotę. Według El Nacional oczekiwania mogą sięgać aż 150 milionów euro. Co więcej, Atletico miało już wcześniej odrzucić ofertę Realu Madryt opiewającą właśnie na 150 milionów euro. Pokazuje to, jak wysoko klub wycenia Argentyńczyka i jak trudne zadanie czeka potencjalnego nabywcę.

POLECAMY TAKŻE