Man United zrezygnował z transferu Tchouameniego
Manchester United przeprowadził latem jedynie cztery transfery, z czego aż trzy dotyczyły wzmocnienia środka pola. Do zespołu dołączyli Carlos Baleba, Youri Tielemans oraz Andrey Santos. Ostatnim piłkarzem, którego ściągnięto na Old Trafford był Karl Darlow, rezerwowy bramkarz.
W kontekście środkowych pomocników głównym celem Czerwonych Diabłów był zupełnie inny piłkarz. Nie jest tajemnicą, że chodzi o Aureliena Tchouameniego. Francuski zawodnik jest związany z Realem Madryt, ale ze względu na wydarzenia w poprzednim sezonie był łączony z odejściem.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jak donosi The Sun, Czerwone Diabły były nim bardzo zainteresowane. Musieli jednak zrezygnować ze względu na zbyt duże wynagrodzenie, jakie Tchouameni pobiera w Madrycie. Byli przekonani, że tak wysoka pensja zaburzy system płac obowiązujący w klubie.
Plotki o odejściu Francuza były powiązane z sytuacją, do której doszło w końcówce sezonu. Tchouameni wdał się w bójkę z Federico Valverde, przez co Urugwajczyk nabawił się urazu i był przez moment wyłączony z gry. Zatrudnienie Jose Mourinho poprawiło relacje pomiędzy zawodnikami. Obecnie sytuacja w szatni wydaje się przyzwoita, więc nikt już nie myśli o pozbyciu się 26-latka.
Mierzący 188 centymetrów piłkarz trafił na Bernabeu latem 2022 roku z AS Monaco za 80 milionów euro. W tym czasie wystąpił w 195 meczach, w których strzelił 7 bramek i zanotował 8 asyst.









