Ziółkowski zaliczył dobry występ przeciwko Lecce
AS Roma w poprzedniej kolejce przegrała z Atalantą i nieco skomplikowała swoją sytuację w tabeli Serie A. W znacznie lepszych nastrojach do wtorkowego pojedynku przystąpiło Lecce, które z kolei sprawiło trzy dni temu wielką sensację remisując z Juventusem na Allianz Stadium.
Mecz na Stadio Via del Mare nie zachwycił. Pojedynek był rozgrywany w wolnym tempie i toczył się głównie pod dyktando Rzymian. Lecce miało ogromne problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych i zasłużenie przegrało 0:2 po golach Fergusona i Dovbyka.
Kolejne 90 minut w barwach Romy rozegrał Jan Ziółkowski. Polak był dziś pewnym punktem swojego zespołu, choć trzeba uczciwie przyznać, że przez nieudolność rywali nie miał zbyt wiele pracy. Ze swoich obowiązków wywiązał się jednak poprawnie i pomógł swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa.
Na ławce rezerwowych zasiadło dwóch innych Polaków. Filip Marchwiński nie dostał jednak szans na grę od trenera Lecce i drugi mecz po powrocie po kontuzji oglądał zza bocznej linii boiska. Z kolei na ławce Romy niespodziewanie pojawił się 19-letni Radosław Żelezny. Jednak jego obecność wynikała jedynie z ogromnych problemów kadrowych ekipy Gian Piero Gasperiniego.
Zobacz również: Inter zmienił plany po decyzji Cancelo. Wskazał nowy cel










