Zieliński zebrał zasłużoną krytykę po meczu Bologna – Inter
Inter Mediolan na kilka kolejek przed końcem sezonu zapewnił sobie mistrzostwo Włoch. W końcówce rozgrywek mógł więc podejść do meczów z większym spokojem. W ostatniej kolejce Serie A zmierzyli się na wyjeździe z Bologną, remisując (3:3). Pełne dziewięćdziesiąt minut rozegrał Piotr Zieliński. Dla reprezentanta Polski był to jeden z najsłabszych występów w minionej kampanii.
Włoskie media wprost ocenił Zielińskiego jako najsłabszego piłkarza Interu. Przede wszystkim zarzucili mu gola samobójczego, a także zbyt niskie tempo i ostrożną grę oraz brak podań do napastników.
– Pechowy, ale też dość niezdarny przy rykoszecie i samobójczym golu na 3:1 dla Bologni. Nie zachwycał – pisze włoski Eurosport.
– Niskie tempo, ostrożna gra i występ przypominający niemal wakacyjny mecz po sezonie, w którym dał z siebie bardzo dużo. Nawet samobójcza bramka pokazuje, że momentami brakowało pełnej koncentracji – odnotował serwis Sport Mediaset.
– Słaby występ Piotr Zieliński, który ani razu nie potrafił dobrze obsłużyć napastników czystym podaniem, ani stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. Ostatecznie skierował do własnej siatki dośrodkowanie Jonathan Rowe – pisze Calciomercato.
Zieliński w tym sezonie ma na swoim koncie 49 meczów, w których zdobył 7 goli i zaliczył 4 asysty.









