Roma utknęła na ostatniej przeszkodzie
Roma jeszcze we wtorek wydawała się bardzo bliska porozumienia z FC Porto. Ustalono wypożyczenie za 7 do 10 milionów euro. Opcja wykupu miała wynosić kolejne 40 do 43 milionów euro i po spełnieniu określonych warunków zmienić się w obowiązek.
Problemem okazały się właśnie te warunki. Portugalczycy oczekują większych gwarancji finalizacji transferu. W grę mogłaby wchodzić odpowiednia liczba występów Mory lub awans Romy do europejskich pucharów. Włoski klub preferuje trudniejsze do osiągnięcia kryteria. Wśród nich wymieniane są awans do Ligi Mistrzów lub nawet zdobycie mistrzostwa Włoch.
Przez ostatnie 48 godzin rozmowy nie przyniosły żadnego przełomu. Sytuację skomentował trener FC Porto Francesco Farioli. Szkoleniowiec podkreślił, że wokół przyszłości zawodnika pojawia się wiele informacji. – Rzeczywistość jest taka, że nie ma żadnych nowych wiadomości. To był tydzień ciągłego bombardowania informacjami, szczegółami i drobnymi szczegółami. Prawda jest jednak taka, że obecnie jest dużo szumu i nic więcej – powiedział Francesco Farioli.
Trener zapewnił również, że zamieszanie nie wpływa na podejście do młodego piłkarza. Mora ma być normalnie wykorzystywany tak długo, jak pozostaje zawodnikiem FC Porto. Farioli zaznaczył też, że gracz mimo młodego wieku ma już doświadczenie potrzebne do radzenia sobie z transferowymi spekulacjami.
Przedłużający się impas może teraz wykorzystać Galatasaray. Według O Jogo turecki klub zainteresował się transferem Mory i naciska w sprawie jego pozyskania. Roma nie zmieniła dotychczas swojego stanowiska, dlatego wypracowane wcześniej porozumienie z FC Porto może ostatecznie nie doprowadzić do transferu.









