Podsumowanie 23. kolejki Serie A
Aż pięć dni trwała 23. kolejka Serie A. Rozpoczęła się w piątek (30 stycznia), a ostatni mecz, czyli Bologna – Milan odbył się we wtorek (3 lutego). Większość faworytów zdobyła komplet punktów, przez co w czołówce na próżno szukać większych zmian. Jedynie AS Roma zgubiła punkty, powiększając stratę do lidera, jakim jest Inter Mediolan do 12 punktów. Nieprawdopodobne sceny działy się w Como, gdzie ekipa Cesca Fabregasa zremisowała bezbramkowo z Atalantą, choć grała o jednego piłkarza więcej i miała xG na poziomie 5.05.
Długi weekend z Serie A rozpoczął się od przykrych scen w Rzymie. Lazio przy pustych trybunach na znak protestu podejmowało Genoę. Podopieczni Maurizo Sarriego wygrali (3:2), a trzy punkty zapewnił im Danilo Cataldi, strzelając z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.
Sobota to dzień, w którym nie brakowało bramek podobnie jak w piątek. Najpierw Sassuolo w starciu beniaminków ograło Pisę (3:1), a 90 minut rozegrał Sebastian Walukiewicz. Następnie Napoli po trzech meczach bez zwycięstwa przełamało się w starciu z Fiorentiną (2:1). Z kolei na koniec Cagliari urządziło sobie trening strzelecki przeciwko Hellasowi Werona, wygrywając aż (4:0).
Niedziela może nie obfitowała w gole – poza meczem Juventusu – ale to, co działo się w Como na długo zapadnie w pamięć kibicom. Podopieczni Cesca Fabregasa od 8. minuty grali o jednego piłkarza więcej. Czerwoną kartkę dostał Honest Ahanor, czyli obrońca La Dei. Gospodarze oddali aż 28 strzałów, z czego 9 celnych, ale żaden z nich nie znalazł drogi do bramki. W doliczonym czasie gry mogli przypieczętować zwycięstwo, ale bohaterem okazał się Marco Carnesecchi, broniąc rzut karny Nico Paza.
Pozostałe mecze w ostatnim dniu tygodnia to zwycięstwo Torino z Lecce (1:0) oraz Interu z Cremonese (2:0). Warto dodać, że w trakcie meczu Nerazzurrich na boisko rzucone zostały petardy, a jedna z nich ogłuszyła Emila Audero, bramkarza gospodarzy. Na koniec Stara Dama znowu zachwyciła na ligowych boiskach, demolując Parmę (4:1). Co ciekawe, Juventus w czterech z pięciu ostatnich spotkań w lidze zdobywał minimum trzy bramki. Trzeba przyznać, że niecodzienna statystyka, patrząc na ostatnie lata Turyńczyków.
Ostatnie dwa mecze odbył się w poniedziałek i we wtorek. Najpierw byliśmy świadkami niespodzianki, ponieważ Roma przegrała z Udinese (0:1). Następnie na sam koniec Milan rozbił na wyjeździe Bolognę (3:0), która była osłabiona brakiem m.in. Łukasza Skorupskiego. Reprezentant Polski pauzował za czerwoną kartkę, którą zobaczył w poprzednim spotkaniu.
Wyniki spotkań 23. kolejki Serie A:
- Lazio 3:2 Genoa
- Pisa 1:3 Sassuolo
- Napoli 2:1 Fiorentina
- Cagliari 4:0 Hellas Werona
- Torino 1:0 Lecce
- Como 0:0 Atalanta
- Cremonese 0:2 Inter
- Parma 1:4 Juventus
- Udinese 1:0 Roma
- Bologna 0:3 Milan
Jedenastka 23. kolejki Serie A
Carnesecchi – Dimarco, Bremer, Scalvini, Kalulu – Zieliński, Adopo, Locatelli – Berardi, Lautaro, Vergara
Niekwestionowanym bohaterem weekendu został Marco Carnesecchi, czyli bramkarz Atalanty. To, co wyprawiał w bramce, uratowało La Deę od porażki. Dziewięć udanych interwencji, współczynnik powstrzymanych goli na poziomie 2.02 przy xG Como 5.05 i obroniony rzut karny w doliczonym czasie gry. Po prostu czapki z głów przed włoskim bramkarzem.
Wśród obrońców wyróżniliśmy m.in. Bremera, który zdobył nie jedną, a dwie bramki w starciu z Parmą. Takiej skuteczności w polu karnym zazdrości mu z pewnością nie jeden napastnik. Kolejny bardzo dobry występ zaliczył także Federico Dimarco. Trudno wyobrazić sobie boczne sektory boiska w Interze Mediolan bez reprezentanta Włoch. W starciu z Cremonese dopisał kolejną asystę do swoich statystyk.
Środek pola to po raz kolejny Piotr Zieliński, czyli autor niesamowitego gola zza pola karnego. Za tak piękną bramkę po prostu trzeba docenić. Niemniej jednak występ reprezentanta Polski to coś więcej niż wpisanie się na listę strzelców. 79/85 celnych podań, 3 odbiory, 89 kontaktów z piłką i jedno kluczowe podanie. Bez wątpienia jeden z najlepszych zawodników Interu w tym meczu. Pozostała dwójka to piłkarze, którzy nie zdobyli ani gola, ani asysty, ale swoją pracą na boisku przyczynili się do zwycięstwa. Michael Adopo z Cagliari i Manuel Locatelli z Juventusu. Docenić trzeba zwłasza pomocnika Starej Damy, który rozegrał niesamowite zawody. Wykonał aż 104 celne podania na poziomie 89% dokładności, miał 132 kontakty z piłką i pracował w obronie, kiedy było trzeba. Po prostu cichy bohater.
W ataku rządził i dzielił rewelacyjny ostatnio Antonio Vergara. Młody Włoch nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale także zaliczył asystę, a więc miał udział przy obu golach Napoli, które pokonało Fiorentinę (2:1). Na wyróżnienie zasłużył również Domenico Berardi. Legenda Sassuolo trafiła do siatki po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku, przyczyniając się do zdobycia kompletu punktów. Na szpicy ustawiliśmy Lautaro Martineza. Argentyńczyk został wybrany piłkarzem meczu Cremonese – Pisa. Mimo dość niskiego wzrostu udało mu się pokonać bramkarza strzałem głową.









