Pirlo odpowiada na zarzuty
Andrea Pirlo jeszcze niedawno był faworytem do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Włoch. Jego kandydatura znalazła się jednak w ogniu krytyki po ujawnieniu współpracy z rosyjską firmą bukmacherską Fonbet oraz udziału w wydarzeniu zorganizowanym w Moskwie. W efekcie szanse byłego pomocnika na pracę z kadrą znacząco zmalały.
Po kilku dniach milczenia Pirlo opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. Wyjaśnił, że celowo nie zabierał głosu wcześniej. – Przez ostatnie dni z wielkim smutkiem obserwowałem debatę, która rozwinęła się wokół mojego nazwiska i możliwości objęcia reprezentacji Włoch. Z szacunku dla instytucji, federacji i wszystkich zaangażowanych osób postanowiłem zachować milczenie – napisał.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Były reprezentant Włoch podkreślił, że współpraca z firmą bukmacherską rozpoczęła się podczas jego pracy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i miała wyłącznie charakter komercyjny. – Przypisywanie tej współpracy znaczenia politycznego oznacza przypisywanie mi poglądów, których nigdy nie wyrażałem i których nie podzielam – zaznaczył.
Na zakończenie Pirlo podziękował Paolo Maldiniemu i Leonardo za wsparcie podczas całego procesu. – Chcę podziękować Maldiniemu i Leonardo za szacunek i zaufanie, jakie mi okazali. Miłość do Włoch nie zależy od wykonywanej pracy. Jest częścią mojej historii i mojej tożsamości – podsumował. Choć były piłkarz nie wycofał oficjalnie swojej kandydatury, wszystko wskazuje na to, że po ostatnich wydarzeniach objęcie reprezentacji Włoch jest już mało realnym scenariuszem.









