Są świadomi braków
W ostatniej kolejce Śląsk Wrocław stworzył niesamowite widowisko, walcząc do ostatnich sekund z Widzewem. Choć łodzianie niemal cały mecz grali w dziesiątkę, to byli bardzo bliscy zwycięstwa. Gospodarze zdołali jednak wyszarpać remis 3:3.
Śląsk potrafi pokazać jakość, ale ma też braki. We Wrocławiu są tego świadomi, stąd działania na rynku transferowym. To okienko na pewno w przypadku tego klubu nie jest jeszcze zamknięte.
Najbardziej poszukiwane pozycje przez działaczy z Dolnego Śląska to wahadło, gracz do środka pola i napastnik. Nie oznacza to jednak, że wrocławski klub nie monitoruje piłkarzy na inne pozycje.
W Polonii robił furorę
Z naszych informacji wynika, że na listy Śląska trafił Diogo Brasido, portugalski prawy obrońca, niedawno przymierzany do ostatniego ligowego rywala wrocławian, czyli właśnie do Widzewa.
Brasido poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu z Estoril do Polonii Warszawa. Na zapleczu Ekstraklasy rozegrał 23 spotkania, w których zanotował jedną asystę. Zebrał bardzo dobre recenzje.
Portal Duma Stolicy wybrał go nawet najlepszym piłkarzem „Czarnych Koszul” za ubiegłą jesień. 23-letni Portugalczyk w głosowaniu kibiców wygrał z Łukaszem Zjawińskim, który po sezonie przeszedł do Legii.
A wracając do zainteresowania Śląska. To nie tak, że toczą się zaawansowane rozmowy, czy że jest blisko jego przyjścia. Natomiast bezspornym jest fakt, że klub ma go na swojej liście i niewykluczone, że prędzej czy później coś się w tej sprawie wydarzy. Jego kontrakt z Estoril obowiązuje do lata 2027 roku.









