Maik Nawrocki wychwalany we Francji po meczu z PSG
RC Lens sprawiło kolejną niespodziankę na francuskim podwórku. Zmiana trenera nie przeszkodziła im w odniesieniu kolejnego sukcesu. Tym razem pod wodzą Dino Toppmollera pokonali Paris Saint-Germain, sięgając po Superpuchar Francji (1:0). Co ciekawe, przez większość meczu grali w dziesięciu, ponieważ czerwoną kartkę otrzymał Kyllian Antonio. Całe spotkanie rozegrał Maik Nawrocki.
Dla polskiego piłkarza był to debiut w Lens. Do francuskiego zespołu przeniósł się latem z Celtiku i od razu wskoczył do wyjściowej jedenastki. W starciu z PSG był jednym z najlepszych zawodników. Tamtejsze media mocno chwaliły jego występ.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Przede wszystkim serwis MaxiFoot i FootMercato wyróżnili jego interwencję w 12. minucie, gdy zatrzymał groźny atak Akliouche’a. Gdyby nie on, niewykluczone, że paryska drużyna wyszłaby na prowadzenie. „Napastnicy PSG rzadko byli w stanie go zaskoczyć” – piszą Francuzi.
– W pierwszym oficjalnym meczu w Lens obrońca RCL zrobił dobre wrażenie. Polak, który trafił do klubu z Celticu, zaprezentował się bardzo solidnie. Szczególnie wyróżnił się świetnym powrotem w obronie przy akcji Akliouche’a – napisał serwis MaxiFoot.
– Już w 12. minucie Nawrocki popisał się pełną determinacji interwencją, doganiając Akliouche’a i w ostatniej chwili blokując jego strzał. Po czerwonej kartce dla Lens wziął na siebie jeszcze większą odpowiedzialność. Polak był bardzo aktywny w pojedynkach powietrznych, a także dobrze radził sobie w sytuacjach jeden na jednego. Napastnicy PSG rzadko byli w stanie go zaskoczyć. W obronie, która przez większość meczu znajdowała się pod ogromną presją, Nawrocki spisywał się bardzo pewnie, grając z dużym autorytetem i zaangażowaniem – chwali Nawrockiego serwis FootMercato.









