Martin ujawnił, jak Szczęsny go pocieszał po meczu
FC Barcelona w sezonie 2024/2025 była bardzo blisko pierwszego od dziesięciu lat finału Ligi Mistrzów. Podopieczni Hansiego Flicka rywalizowali w półfinale z Interem Mediolan. Pierwsze starcie na Estadio Olimpico zakończyło się wynikiem (3:3). W rewanżu na Stadio Giuseppe Meazza do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Katalończycy stracili zwycięstwo w doliczonym czasie gry za sprawą trafienia Francesco Acerbiego.
W dodatkowych trzydziestu minutach o wyniku przesądził Davide Frattesi i to Inter Mediolan mógł cieszyć się z awansu do finału. Całe spotkanie w barwach mistrza Hiszpanii rozegrał Gerard Martin, który mocno przeżył odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po czasie ujawnił, że osobą, która podniosła go na duchu był Wojciech Szczęsny. W rozmowie z dziennikiem Sport zdradził, co usłyszał od bramkarza. Zasugerował, że tamto spotkanie prawdopodobnie ugruntowało go jako piłkarza.
– Szczęsny to facet z ogromnym doświadczeniem. Usiadł obok mnie i zapytał, dlaczego płaczę. Powiedział, żebym spojrzał, gdzie byłem jeszcze półtora roku temu i co w tym czasie udało mi się osiągnąć. Dodał, że przegram jeszcze wiele meczów w karierze, ale ważniejsze jest to, co osiągnę – ujawnił Gerard Martin w rozmowie z dziennikiem Sport.
– Myślę, że ze względu na znaczenie tego spotkania, mógł być to mecz, który mnie ugruntował i być może był to mój najlepszy występ – dodał.









