Joan Laporta po odpadnięciu Barcelony z Ligi Mistrzów
FC Barcelona nie zdołała awansować do półfinału Ligi Mistrzów. Co prawda ekipa Hansiego Flicka w środowy wieczór szybko potrafiła odrobić straty z pierwszego spotkania z Atletico Madryt, zdobywając dwie bramki. Później jednak do głosu doszła drużyna Diego Simeone, która strzeliła gola. Ostatecznie do końca spotkania więcej trafień już nie padło, co premiowało awansem Madrytczyków. Po meczu głos zabrał szef Blaugrany.
– Gratulacje dla Atletico Madryt za awans do półfinału. W każdym razie nie usprawiedliwia to wcześniejszego skandalicznego sędziowania i działania VAR-u. To niedopuszczalne – grzmiał Joan Laporta cytowany przez portal As.com.
– W pierwszym meczu nie przyznano nam wyraźnego rzutu karnego, a jeden z naszych zawodników został wyrzucony z boiska, mimo że zasługiwał tylko na żółtą kartkę – Giuliano nie miał kontroli nad piłką. Sędzia początkowo uznał to za słuszne, ale VAR interweniował, zmieniając decyzję i pokazując czerwoną kartkę – mówił Hiszpan.
– W tym meczu decyzje sędziowskie bardzo nas zabolały, podobnie jak w rewanżu. Jeden z naszych zawodników został wyrzucony z boiska, mimo że Kounde mógł z łatwością dosięgnąć piłki, a Eric nie był ostatnim zawodnikiem. Sędzia pokazał żółtą kartkę, co było słuszną decyzją, ale VAR zmusił go do jej zmiany. Kolejny błąd – podkreślił Laporta.
Sternik ekipy z Camp Nou odniósł się też do reakcji klubu.
– Złożyliśmy skargę, a oni powiedzieli nam, że jest niedopuszczalna. Teraz prosimy o wyjaśnienie. Yuste powiedział, że zostanie złożona kolejna skarga. To, co nam wczoraj zrobiono, jest niedopuszczalne. To nie do zniesienia, to haniebne – mówił wyraźnie rozczarowany Laporta.
Tymczasem swoje kolejne spotkanie Barca rozegra za tydzień w środę. Zmierzy się wówczas w roli gospodarza z Celtą Vigo. Spotkanie odbędzie się o godzinie 21:30. Będzie to potyczka w ramach 33. kolejki La Liga.









