Kroczek podsumowuje mecz z Hammarby
Raków Częstochowa wykonał kolejny krok w europejskich pucharach. W czwartkowy wieczór Medaliki uporały się ze szwedzkim Hammarby, dzięki czemu zameldowały się w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Na tym etapie Częstochowian czeka już rywalizacja z Hajdukiem Split, której stawką będzie miejsce w fazie ligowej rozgrywek.
Chorwacki zespół z pewnością nie jest przeciwnikiem, którego można lekceważyć. Szczególnie wymagające może okazać się spotkanie w Splicie, gdzie Hajduk potrafi być bardzo niewygodnym rywalem. Biorąc pod uwagę dyspozycję Rakowa z pierwszych tygodni sezonu, dwumecz zapowiada się na poważne wyzwanie dla zespołu spod Jasnej Góry. Niemniej zadowolony z rywalizacji ze szwedzkim rywalem jest trener Dawid Kroczek.
– Duży mecz. Nie jest łatwo tu wygrać. Stadion, otoczka, nieprzypadkowa drużyna. Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Start tego sezonu jest dla nas wymagający – gramy co trzy dni. Dzisiaj mieliśmy kilka występów na wysokim poziomie pod kątem odpowiedzialności, dyscypliny, realizacji zadań – przyznał trener Dawid Kroczek w rozmowie z „Kanałem Sportowym”.
– Wiemy doskonale, że powinniśmy stać wysoko i iść po kolejne bramki. Musieliśmy jednak stanąć niżej, bo rywal nas przeszył w środku pola. Zgodzę się jednak, że powinniśmy byli dłużej utrzymać się przy piłce. Zagrać na kulturze, zmienić stronę. Oddalilibyśmy w ten sposób grę od naszej bramki. Mieliśmy plan, aby zagrać w niskiej obronie i przede wszystkim nie rwali tego ustawienia. Finalnie Hammarby najwięcej korzystało, gdy dusiło przeciwnika pod swoją bramką, rywal wybiegał, a potem grali pomiędzy liniami. Postanowiliśmy więc, że nie robimy tego. Chcieliśmy odbierać blisko pola karnego i wychodzić z tego do kontry – dodał.
Zobacz także: Z nimi zagra Raków Częstochowa o Ligę Konferencji. Rywal w zasięgu









