Górnik dał kibicom powód do wiary
Górnik Zabrze długo czekał na moment, który mógł odmienić losy rywalizacji z Ferencvarosem. Tuż przed przerwą nadeszła chwila, na którą czekali wszyscy zgromadzeni na trybunach. Kacper Urbański znalazł drogę do bramki, wykorzystując rzut karny i wprawił zabrzańskich kibiców w prawdziwą ekstazę.
Po trafieniu pomocnika emocje na stadionie wicemistrzów Polski sięgnęły zenitu. Z trybun natychmiast poniósł się potężny huk, a radość fanów Górnika mieszała się z ogromną ulgą. Zabrzanie nie tylko zdobyli niezwykle ważną bramkę, ale przede wszystkim odrobili stratę z pierwszego spotkania i mieli przed sobą 45 minut nadziei na jeszcze lepszy wynik.
To był gol, który na nowo rozpalił nadzieje gospodarzy. Jeszcze chwilę wcześniej kibice nerwowo spoglądali na zegar i wynik, a po trafieniu Urbańskiego stadion niemal zatrząsł się w posadach. Każdy pojedynek, każda akcja i każda kolejna minuta nabrały zupełnie innego znaczenia.
Górnik wrócił do rywalizacji i dostał dokładnie to, czego potrzebował przed zejściem do szatni, czyli impuls, wiarę i potężne wsparcie ze strony trybun na dalszą walkę. Teraz wszystko jest ponownie otwarte, a zabrzańscy kibice mogą wierzyć, że ich zespół jest w stanie zrobić kolejny krok.









