Tymoteusz Puchacz przemówił przed meczem ze Szwecją
Tymoteusz Puchacz po dłuższej przerwie ponownie znalazł się w kadrze i przyznał, że sam powrót do zespołu był dla niego wyjątkowym momentem. – Przyjazd na kadrę był dla mnie radosnym momentem, faktycznie czułem się trochę tak, jakbym był tu pierwszy raz, ale znałem ekipę, więc szybko się wdrożyłem. Dawno mnie tu nie było i to, co mi się rzuciło w oczy, to bardzo duża jakość na murawie […] Musimy to jutro pokazać – powiedział zawodnik w trakcie konferencji prasowej przed kolejnym występem w Lidze Narodów.
Reprezentant Polski zwrócił również uwagę na potencjał zespołu. Jego zdaniem kadra dysponuje zawodnikami, którzy mogą dać odpowiednią jakość niezależnie od zajmowanej pozycji. – Jestem otoczony dobrymi piłkarzami, którzy mogą wejść na dowolną pozycję i zagrać bardzo dobry mecz – podkreślił Puchacz.
Obrońca odniósł się także do oczekiwań wobec swojej gry. Nie ukrywa, że jego podstawowym zadaniem pozostaje odpowiedzialność w defensywie. – Mam wrażenie, że każdy zwraca uwagę na inne rzeczy w futbolu. Ja jestem obrońcą i przede wszystkim muszę bronić, a to co dam do przodu, jest tylko na plus dla mnie. Mam wrażenie, że czasami jest tak, że im lepiej atakujesz, tym częściej Ci zarzucają, że słabo bronisz. Ale mam nadzieję, że będę miał okazję pokazać, że potrafię bronić – zaznaczył piłkarz.
Puchacz nie wie jeszcze, czy otrzyma szansę w spotkaniu ze Szwecją, ale jasno określił swoje nastawienie. – Piłka nożna to dynamiczny sport. Wszystko może zmienić się z dnia na dzień. Czasami jesteś na trybunach, a za chwilę wskakujesz do gry. Oczywiście, że chciałbym zagrać i dać argumenty do tego, by móc grać w kolejnych meczach. Wiadomo, że każdy piłkarz chce grać jak najwięcej – zakończył zawodnik.
Poniedziałkowe starcie w Solnej zacznie się o godzinie 20:45. Biało-czerwoni powalczą o pierwsze w historii zwycięstwo w dywizji B.









