Sebastian zaszalał w Ligue 1
Sebastian Szymański był jednym z głównych bohaterów spotkania ósmej kolejki Ligue 1. Pomocnik nie tylko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, ale również zrobił ogromne wrażenie na francuskich dziennikarzach. Jego występ doceniło „L’Equipe”, czyli jeden z najbardziej uznanych dzienników sportowych w kraju, który szczególnie wyróżnił sposób, w jaki Polak poradził sobie z przeciwnikami.
„Sebastian Szymański zdobył dwie bramki, podwajając swój dorobek w ciągu zaledwie 20 minut niedzielnego spotkania. Polak rozpoczął swój popis precyzyjnym podaniem do Dia, które dostrzegłby chyba tylko on sam (34. minuta), a następnie efektownie wykończył akcję po dośrodkowaniu Nagidy (41. minuta). Później przyszła kolej na prawdziwą perełkę wieczoru: znakomity strzał lewą nogą z około 25 metrów, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła w górny róg bramki (61. minuta). To był prawdziwy majstersztyk w wykonaniu zawodnika, który nie zawsze rozpoczyna mecze w wyjściowym składzie. Tym razem jednak jego występ spotkał się z uznaniem kibiców, którzy nagrodzili go brawami, gdy schodził z boiska w 75. minucie” – można przeczytać o polskim zawodniku w „L’Equipe”.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Wysoką formę Szymańskiego potwierdziły również statystyki. Według przytoczonych ocen serwisów Sofascore i WhoScored reprezentant Polski otrzymał notę 9,2 oraz 8,9 w dziesięciostopniowej skali. Był to najlepszy wynik spośród wszystkich zawodników uczestniczących w spotkaniu, co przełożyło się na wyróżnienie dla najlepszego piłkarza meczu.
Powody do zadowolenia miał także Przemysław Frankowski, który dołożył asystę. Stade Rennes wygrało ze Strasbourgiem 3:0 i dzięki temu zwycięstwu awansowało na pierwsze miejsce w tabeli Ligue 1.
Ogólnie dla Szymańskiego był to wieczór, w którym efektowne liczby szły w parze z uznaniem francuskich mediów. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, może stać się jedną z najważniejszych postaci zespołu w kolejnych tygodniach.









