Marek Papszun szczerze o przyszłości w Legii
Marek Papszun nie ukrywał zadowolenia z postawy swojej drużyny, która po przerwie reprezentacyjnej wróciła do ligowej rywalizacji i dopisała do dorobku kolejne punkty. Trener podkreślił, że Legia Warszawa zrealizowała cel, a przygotowania przyniosły oczekiwane efekty. – Zrobiliśmy to w zasłużony sposób. Byliśmy konkretni, stworzyliśmy więcej sytuacji i zdobyliśmy dwie bramki, z czego jesteśmy zadowoleni. Mieliśmy swoje trudności, również związane z urazami, ale zawodnicy sobie poradzili – przyznał szkoleniowiec cytowany przez serwis Legia.net. Papszun zwrócił też uwagę na przewagę swojej ekipy w ofensywie i ograniczenie możliwości Krakowian.
Ważnym tematem konferencji była przyszłość trenera Wojskowych i ewentualne zainteresowanie reprezentacją Polski. Papszun zapewnił, że dobrze czuje się w Warszawie i chce kontynuować rozpoczętą pracę. – Mówiąc zupełnie poważnie, jestem zadowolony z pracy w Legii Warszawa. Chciałem tu przyjść i w żaden sposób nie żałuję tej decyzji. Cieszę się, że mogłem pomóc klubowi w utrzymaniu się w Ekstraklasie, a teraz rozwijamy się, widać postęp w zespole i zdobywamy punkty – powiedział trener. Dodał, że chciałby wypełnić kontrakt obowiązujący jeszcze przez półtora roku. Jednocześnie podkreślił, że w piłce nożnej sytuacja potrafi zmienić się bardzo szybko.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Nie zabrakło również odniesienia do zaczepki Jarosława Królewskiego, który przed spotkaniem zasugerował, że podczas meczów Legii można zasnąć. Papszun odpowiedział z przekąsem, ale nie ukrywał, że traktuje prezesa Wisły z sympatią. – Mam nadzieję, że pan Jarosław dzisiaj nie zasnął i przez cały mecz był na bieżąco. Legia pokazała bardziej ofensywne oblicze, jeśli chodzi o konkrety. Sam mecz pod względem statystyk był wyrównany, ale to, co działo się w polu karnym, należało do nas – stwierdził trener. Następnie przestrzegł przed nadmierną pewnością siebie po serii dobrych rezultatów.
Metoda krok po kroku
Szkoleniowiec odniósł się także do walki o czołowe lokaty i imponującej passy Legii. Nie zamierza jednak wybiegać daleko w przyszłość, a jego uwaga koncentruje się na kolejnym spotkaniu z Cracovią. – Nie skupiam się jednak na samej passie, bo nie to jest najważniejsze. Liczy się najbliższy mecz z Cracovią, do którego musimy się dobrze przygotować i który chcemy wygrać. Zawsze tak patrzyłem na futbol. Towarzyszy mi metoda małych kroków, więc teraz jestem skoncentrowany wyłącznie na kolejnym spotkaniu – podsumował Papszun.
W ramach 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy stołeczną drużynę czeka wyjazdowa potyczka w Krakowie. Starcie z Cracovią odbędzie się 17 października o godzinie 20:15.









