PZPN dostał potężny cios
PZPN przez blisko cztery lata korzystał ze wsparcia ORLENU, który w styczniu 2023 roku przejął rolę sponsora generalnego polskiej piłki po LOTOSIE. Współpraca obejmowała jedenaście reprezentacji narodowych, w tym pierwszą kadrę mężczyzn, a także wybrane rozgrywki kobiece. Dla federacji było to jedno z najważniejszych źródeł przychodów komercyjnych. W związku z tym brak nowego porozumienia stanowi poważny cios finansowy, wskazuje SportMarketing.pl.
Skala dotychczasowej umowy pokazuje, jak wiele może stracić związek. Jak informował wcześniej Onet, kontrakt gwarantował PZPN niemal 134 mln zł netto, a dodatkowe około 37 mln zł przewidziano w formie premii uzależnionych między innymi od wyników reprezentacji. Umowa wygasła 31 sierpnia 2026 roku. Chociaż po tym terminie trwały rozmowy o dalszej współpracy, ostatecznie nie przyniosły one porozumienia.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Problemy ze sponsorami nie ograniczają się jednak do ORLENU. W ostatnich miesiącach z federacją rozstały się również takie marki jak: InPost, Biedronka, TCL i Staropolanka. Według wcześniejszych wieści medialnych nowej umowy nie podpisze także Leroy Merlin. Jednocześnie PZPN mierzy się z kolejnymi kontrowersjami, w tym doniesieniami o fakturach firmy Publicon Sport na ponad 40 mln zł, które znalazły się w zainteresowaniu służb skarbowych.
Utrata tak istotnego partnera oznacza konieczność poszukiwania nowego sponsora, który będzie w stanie zapewnić federacji znaczące wpływy. Znalezienie marki gotowej zaoferować finansowanie na zbliżonym poziomie może być trudne. Szczególnie w obliczu odejścia innych firm. Tym samym dla PZPN rozpoczyna się ważny etap walki o stabilność finansową i odbudowę atrakcyjności komercyjnej.









