Lech zadał cios w samej końcówce
Legia Warszawa przystępowała do hitu na arenie przy ulicy Łazienkowskiej po remisie 1:1 z Cracovią i zwycięstwie 2:0 nad Wisłą Kraków. Stołeczna drużyna chciała poprawić swoją sytuację w tabeli, ale zadanie było trudne. Lech Poznań przyjechał do stolicy po efektownym zwycięstwie 6:1 nad Koroną Kielce i zamierzał potwierdzić wysoką dyspozycję. Spotkanie zapowiadało się emocjonująco.
Jedną z najlepszych okazji przed przerwą miał Kolejorz. Leo Bengtsson w 17. minucie uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, ale piłka odbiła się od słupka. Legia odpowiedziała próbami Rafała Adamskiego i Rafała Augustyniaka, jednak Mateusz Lis skutecznie interweniował. Oba zespoły musiały też mierzyć się z problemami kadrowymi. Już w 14. minucie kontuzjowanego Mikaela Ishaka zastąpił Yannick Agnero, a w 29. minucie Rafała Adamskiego zmienił Mateusz Szczepaniak.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Po przerwie spotkanie nabrało tempa. Lech w 56. minucie objął prowadzenie. Patrik Walemark napędził akcję, Leo Bengtsson dograł piłkę w pole karne, a Yannick Agnero skutecznie wykończył atak. Legia ruszyła do odrabiania strat. Kamil Piątkowski w 63. minucie trafił w słupek po rzucie rożnym, a chwilę później Mateusz Lis obronił mocne uderzenie Rafała Augustyniaka.
- Zobacz też: Ekstraklasa – tabela ligi polskiej
Napór gospodarzy przyniósł efekt w 75. minucie. Po serii dośrodkowań Augustyniak zgrał piłkę głową, a wprowadzony z ławki Bohdan Wjunnyk doprowadził do wyrównania. Trafienie sprawdzano jeszcze przez VAR, ale ostatecznie zostało uznane. Kiedy wydawało się, że Legia może pójść za ciosem, Lech ponownie uderzył. Luis Palma w 87. minucie zdobył bramkę na 2:1 i przywrócił gościom prowadzenie. Legia musiała szukać kolejnego wyrównania, ale bez skutku. Trzy oczka zainkasował zespół z Poznania.
Legia Warszawa – Lech Poznań 1:2 (0:0)
0:1 Yannick Agnero 56′
1:1 Bohdan Wjunnyk 75′
1:2 Luis Palma 87′








