Jan Urban o swojej przyszłości
Jan Urban został zapytany o to, czy przychylniej powinien spoglądać w kierunku zawodników występujących na co dzień w PKO BP Ekstraklasie. Co w pewnym sensie mogło wynikać z bardzo dobrego występu Patrika Walemarka z Lecha Poznań przeciwko Biało-czerwonym kilka dni temu. Selekcjoner zapewnił, że liga polska jest pod stałą obserwacją jego sztabu.
– Patrzę przychylnym okiem na Ekstraklasie. Staramy się wybrać jak najlepszą kadrę na spotkania i nigdy, nigdy wszystkich nie zadowolimy. Ktoś widzi danego zawodnika w reprezentacji, czy on jest z Ekstraklasy, czy gra w innej lidze. To jest normalne – powiedział Urban w trakcie spotkania z dziennikarzami transmitowanego przez kanał Łaczy nas piłka na platformie YouTube.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Selekcjoner podkreślił jednocześnie, że jego sztab regularnie przygląda się rozgrywkom na krajowym podwórku. – Wydaje mi się, że jeździmy, obserwujemy bardzo mocno PKO BP Ekstraklasę i znamy ją bardzo dobrze. Są też zawodnicy z polskiej Ekstraklasy w naszej reprezentacji – dodał trener.
Burza wokół selekcjonera
Znacznie więcej emocji wzbudziło pytanie o przyszłość Urbana. W ostatnich dniach w przestrzeni medialnej pojawiały się informacje i dyskusje dotyczące jego pozycji. Jarosław Koliński z WP SportoweFakty zwrócił uwagę, że dziennikarze wręcz „robią sąd nad selekcjonerem”, przekonując, że może go wkrótce zastąpić Jerzy Brzęczek.
– Powiem szczerze, wiedziałem, co się będzie działo, nie zaglądając za dużo. W każdym razie wiem, co się tam dzieje, bo za długo żyję w tym kraju, żeby nie wiedzieć, że jeśli nie ma wyników, no to jest po prostu tak zwana jazda – przyznał trener.
Urban nie zamierza jednak skupiać się na medialnych spekulacjach. – Nie ma innego sposobu na to, żeby podejść do tej sytuacji, jak pracować i robić swoje. Po prostu – zaznaczył selekcjoner.
Urban odniósł się również do ostatniego spotkania ze Szwecją. Jego zdaniem przez długi czas Biało-czerwoni byli równorzędnym przeciwnikiem dla rywala.
– Bardzo dobra pierwsza połowa w meczu ze Szwecją. Ja mówiłem, że godzina do drugiej bramki, do drugiej bramki był to mecz niesamowicie wyrównany – stwierdził były trener Górnika Zabrze.
– Straciliśmy bramki, w których mogliśmy się zachować inaczej. Przegraliśmy mecz z bardzo dobrym przeciwnikiem. Czeka nas kolejne spotkanie z Rumunią. Patrzymy i myślimy tylko o Rumunii – zakończył Urban.
Piątkowe spotkanie z Rumunią odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 20:45.









