Bartosz Mazurek zachwycił ze Szwecją
Bartosz Mazurek nie mógł wymarzyć sobie lepszego debiutu w reprezentacji Polski U-21. 19-letni piłkarz dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a jego występ zakończył się bardzo wyraźnym sygnałem wysłanym w kierunku seniorskiej kadry. – Oczywiście marzeniem każdego chłopaka jest zagrać w pierwszej reprezentacji, ale przyszedłem tutaj, żeby pokazać swoją jakość i wysłać sygnał, że jestem gotowy. Nie grałem jednak ze zwieszoną głową ani nie przyjąłem tego w taki sposób. Przyszedłem tutaj pomóc. Gra z orzełkiem na piersi to największe wyróżnienie – powiedział Mazurek w rozmowie dla TVP Sport.
Młody zawodnik nie zamierza jednak na tym poprzestać. Przed nim jeszcze spotkanie z Włochami, a później walka o miejsce w składzie RB Salzburg. Mazurek wierzy, że konsekwentna praca doprowadzi go również do debiutu w seniorskiej reprezentacji. – Będę pracował. Mam jeszcze jeden mecz z Włochami, później również będę pracował w klubie, żeby to powołanie przyszło. Wiem, że prędzej czy później ono przyjdzie – zapowiedział zawodnik.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dublet przeciwko Szwecji był szczególnym momentem, ponieważ Mazurek dopiero po raz pierwszy wystąpił w drużynie prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Pierwszego gola strzelił jeszcze przed przerwą po uderzeniu zza pola karnego, natomiast po zmianie stron ponownie pokonał szwedzkiego bramkarza, tym razem głową.
Polacy ostatecznie zwyciężyli 3:0, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Daniel Bąk. Dla zespołu Brzęczka było to dziewiąte zwycięstwo w dziewiątym spotkaniu eliminacji MME 2027. Mazurek może natomiast kończyć zgrupowanie ze świadomością, że swoim debiutem bardzo mocno zapracował na uwagę selekcjonera Jana Urbana.









