Gurgul i Puchacz warci uwagi. Powinni zostać sprawdzeni w reprezentacji
Reprezentacja Polski wróci do gry na przełomie września i października. Podczas pierwszego z dwóch jesiennych zgrupowań odbędą się aż cztery mecze Ligi Narodów. Biało-Czerwoni zmierzą się ze Szwecją, Rumunią oraz dwa razy z Bośnią i Hercegowiną.
Jan Urban powinien ogłosić powołania mniej więcej w połowie września. Ostatnie mecze ligowe przed przerwą odbędą się 20 września. Mateusz Borek z Kanału Sportowego zasugerował, że dobrze byłoby zobaczyć dwóch zawodników na liście powołanych. Znany dziennikarz wymienił Michała Gurgula oraz Tymoteusza Puchacza. Obaj grają na pozycji lewego obrońcy.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dziennikarz wybrał taki duet z racji powszechnej opinii, że reprezentacja nie ma zawodników lewonożnych. Jego zdaniem zarówno Gurgul, jak i Puchacz powinni zostać przetestowani. Dopiero potem należy wyciągać wnioski, czy się sprawdzą, czy nie.
– Ja nie wiem do końca, czy się sprawdzą, ale nie mogę słuchać tej bajery, że my nie mamy lewonożnych piłkarzy do spróbowania w reprezentacji. Bo jeszcze raz mówię, mamy dzisiaj dwóch. Mamy Gurgula z młodzieżówki i mamy Puchacza. Chciałbym na przykład takich chłopaków zobaczyć – powiedział Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu” w Kanale Sportowym.
Puchacz imponuje w barwach Sabah Baku, gdzie jest kluczowym piłkarzem. Z kolei Michał Gurgul na co dzień występuje w Lechu Poznań. Jest także podstawowym piłkarzem młodzieżówki Jerzego Brzęczka, która walczy o awans na Mistrzostwa Europy 2027.








