Porto i Farioli napiszą kolejny etap historii
W sobotni wieczór Porto pokonało Alvercę 1:0 i potwierdziło swoją dominację na krajowym podwórku. Smoki nie osiągnęłyby upragnionego sukcesu, gdyby nie trzej reprezentanci Polski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski, a także trener Francesco Farioli. Włoch już w swoim pierwszym sezonie sięgnął po mistrzostwo kraju.
Były opiekun takich drużyn, jak Alanyaspor, OGC Nice i Ajax związał się z klubem z Estadio do Dragao kontraktem ważnym do 30 czerwca 2028 roku. Mimo tego przyszłość 43-latka pozostawała pod znakiem zapytania. Farioli znalazł się na celowniku europejskich gigantów, w tym Chelsea.
Wszystko wskazuje na to, że włoski szkoleniowiec będzie kontynuował swoją karierę w szeregach Dragões, o czym przekonuje Nicolo Schira. André Villas-Boas, prezes Porto, nie miał najmniejszych wątpliwości – Farioli, który dysponuje pełnią zaufania władz, nie może zmienić miejsca pracy.
Schira twierdzi, że trener jest gotowy walczyć z Porto o kolejne trofea i odrzucił możliwość przenosin do Premier League, a także nie prowadzi rozmów z ekipami z Serie A.









