Sporting Lizbona w finale Pucharu Portugalii! Polskie Porto nie odrobiło strat
FC Porto w środowy wieczór przystąpiło do rewanżowe starcia ze Sportingiem Lizbona w półfinale Pucharu Portugalii. Podopieczni Francesco Fariolego musieli odrabiać straty, ponieważ przegrali w pierwszym meczu 0:1. Polscy fani mogli być ukontentowani, ponieważ od pierwszych minut oglądaliśmy na boisku trójkę naszych kadrowiczów – Oskara Pietuszewskiego, Jakuba Kiwiora oraz Jana Bednarka.
Pierwsza odsłona rywalizacji na Estadio Do Dragao nie przyniosła trafień. FC Porto oddawało więcej strzałów na bramkę, ale to Sporting Lizbona częściej operował z piłką przy nodze. Zarówno jedni, jak i drudzy jednak nie mieli pomysłu, jak zaskoczyć rywala, przez co zespoły schodziły na przerwę z bezbramkowym rezultatem.
Drugie 45 minut toczyło się pod dyktando FC Porto. Sporting Lizbona został kompletnie zepchnięty do defensywy. Podopieczni Francesco Fariolego próbowali na różne sposoby zaskoczyć rywala, ale nie przyniosła do odpowiednich rezultatów. Rywalizacja zakończyła się bezbramkowym remisem i tym samym reprezentanci Polski nie powalczą o krajowe trofeum.
Sporting Lizbona już jutro pozna swojego rywala w finale Pucharu Portugalii. W drugim półfinale zagrają ze sobą Torreense i Fafe. W pierwszym meczu padł remis 1:1.
FC Porto – Sporting Lizbona 0:0 (0:1 w dwumeczu)









