Wpadka Lecha przy rekordowej frekwencji. Arka jeszcze nie zatonęła

Lech Poznań niespodziewanie tylko zremisował 1:1 z Arką Gdynia w meczu 32. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramki w tym pojedynku zdobywali Hermoso i Palma.

Kamil Jakubczyk Luis Palma
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Kamil Jakubczyk Luis Palma

Lech Poznań zatrzymany przy Bułgarskiej

Lech Poznań zamierzał wykonać ogromny krok w kierunku mistrzostwa Polski. Zwycięstwo z Arką Gdynia sprawiłoby, że Kolejorz miałby już autostradę do trofeum. Goście z kolei wciąż są zaangażowani w walkę o utrzymanie. Pojedynek przy Bułgarskiej zapowiadał się bardzo interesująco i zgromadził rekordową publikę: 41598 widzów. – Wiara, mamy nowy Ekstraklasowy rekord frekwencji na Enea Stadionie Dziękujemy, że jesteście z nami! – przekazał klub w oficjalnym komunikacie.

Pierwsza połowa to zgodnie z przewidywaniami pełna dominacja Lecha Poznań. Arka Gdynia momentami miała duże trudności, by wydostać się z futbolówką z własnej połowy i nie stwarzała żadnego zagrożenia. Gospodarze w tej części gry wykazali się jednak dużą nieskutecznością i 45 minut zakończyło się bezbramkowym remisem – dość niespodziewanie mając na uwadze przebieg spotkania.

POLECAMY TAKŻE

Z kolei druga odsłona rozpoczęła się od sporego trzęsienia ziemi przy Bułgarskiej. W 52. minucie Hermoso najlepiej odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wykorzystał zamieszanie i wpakował piłkę do bramki Lecha. Kolejorz potrzebował jednak zaledwie pięciu minut, by odpowiedzieć na bramkę gości. Do wyrównania doprowadził Luis Palma, który skorzystał na błędach defensywy.

Lech mimo zdecydowanej przewagi w końcówce nie potrafił już wbić rywalowi drugiego gola i zaliczył niespodziewaną wpadkę przy Bułgarskiej. Gospodarze mimo licznych sytuacji nie zdołali zdobyć trzech punktów. Dla Arki to cenny remis w walce o utrzymanie.

Zobacz również: Barcelona znalazła nowego następcę Lewandowskiego. Kwota robi wrażenie