Raków Częstochowa lepszy od Korony Kielce
Piątkowe zmagania w ramach 32. kolejki rozgrywek PKO Ekstraklasy rozpoczęły się od starcia pod Jasną Górą. A w nim Raków Częstochowa mierzył się przed własną publicznością z Koroną Kielce. Przed meczem Medaliki dokonały zmiany na ławce trenerskiej i dziś debiut w tej roli zaliczył Dawid Kroczek. Goście natomiast obniżyli loty, zmagając się z wieloma problemami i nie byli faworytem tego spotkania.
Pierwsza odsłona rywalizacji niespodziewanie toczyła się pod dyktando Korony Kielce. To goście byli zespołem, który tworzył więcej groźnych sytuacji bramkowych. Kibice zgromadzeni na obiekcie mogli czuć spore rozczarowanie swoimi podopiecznymi, Raków Częstochowa ewidentnie miał problem ze znalezieniem odpowiedniego rytmu. Wszystko jednak się zmieniło w drugiej połowie.
Po przerwie oglądaliśmy już inny zespół gospdoarzy. Raków Częstochowa w 48. minucie objął prowadzenie za sprawą trafienie Lamine’a Diaby-Fadigi. Zawodnik Medalików oddał ekwilibrystyczny strzał, który znalazł drogę do bramki.
Korona Kielce jeszcze nie otrząsnęła się ze straconego gola, a Xavier Dziekoński ponownie musiał wyciągać piłkę z siatki. Marko Bulat popisał się jeszcze łądniejszym trafieniem i dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie.
Resztę meczu podopieczni Dawida Kroczka mieli pod kontrolą. Medaliki rozegrały niemalże perfekcyjną połowę i w pełni zasłużenie sięgnęły po trzy punkty.
Raków Częstochowa w kolejnym meczu zagra u siebie z Jagiellonią Białystok. Korona Kielce natomiast ugości na własnym boisku Widzewa Łódź.
Raków Częstochowa – Korona Kielce 2:0
Diaby-Fadiga (48′), Bulat (57′)









