Cztery lata czekania, Wisła Kraków żegna się z Betclic 1. ligą
Wisła Kraków podejmowała dzisiaj przed własną publicznością zespół Chrobrego Głogów. Dla Białej Gwiazdy był to mecz szczególny, wiadomo było bowiem, że może zdecydować o losach awansu do PKO Ekstraklasy. Po czterech latach wystarczył im tylko remis, aby wrócić na zasłużone miejsce.
Rywalizacja przy Reymonta rozpoczęła się od uderzenia gospodarzy. Już w pierwszych minutach meczu Wiślacy stworzyli pierwsze dogodne sytuacje strzeleckie, ale brakowało w nich celności. Niemniej trzeba jasno przyznać, że zarówno na początku, jak i przez całą pierwszą połowę, kontrolowali oni przebieg meczu. To dało efekt w 15. minucie rywalizacji, gdy piłkę do siatki mocnym uderzeniem skierował Julian Lelieveld. Defensor wykorzystał na dalszym słupku świetne dośrodkowanie spod linii końcowej.
W dalszej części tej odsłony meczu Wisła Kraków nadal kontrolowała boiskowe wydarzenia. Właściwie trudno powiedzieć cokolwiek dobrego na temat gry Chrobrego Głogów, który ograniczał się tylko do szybkich ataków oraz prób przeszkadzania w rozegraniu.
Po zmianie stron obraz szybko przypomniał nam, kto jest liderem tabeli Betclic 1. ligi. Już w 48. minucie rywalizacji piłkę do siatki na 2:0 skierował Marko Bozić, który świetnie uderzył z pola karnego i nie dał większych szans bramkarzowi. To spowodowało, że fani, którzy wypełnili szczelnie stadion Białej Gwiazdy nie tylko mogli odetchnąć, ale i zacząć przygotowywać się do świętowania.
Kolejne minuty to dalsze ataki zespołu gospodarzy, który oddawał groźne strzały na bramki Dawida Arndta. Niemniej widać było już pewne rozluźnienie w szeregach ekipy Mariusza Jopa. Niemniej trudno powiedzieć, że w którymkolwiek momencie rywalizacji zagrożony był jej wynik. Finalnie więc Wisła Kraków wygrywa 2:0, a ostatnie minuty upłynęły na trybunach w atmosferze święta.
Wisła Kraków pokonując zespół Chrobrego Głogów zapewniła sobie awans do PKO Ekstraklasy po czterech długich latach oczekiwania. Ostatni raz w elicie Biała Gwiazda wystąpiła 15 maja 2022 roku, wówczas uległa w starciu z Radomiakiem Radom 2:4. Następne lata to próba powrotu do elity i choć kilkukrotnie było blisko, to zawsze jednak czegoś brakowało. W tym sezonie sprawa ma się jednak inaczej, bowiem Wisła Kraków była i jest liderem 1. ligi nieprzerwanie od 1. kolejki
Zobacz także: Jakub Kamiński będzie grać w tym klubie w przyszłym sezonie









