Królewski mocno o rywalach Wisły. Tego nie zamierza im odpuścić
Jarosław Królewski nie ukrywał rozczarowania po tym, jak Wisła Kraków pożegnała się z STS Pucharem Polski już na etapie meczu z Odrą Opole. Biała Gwiazda przegrała (1:2), a dodatkowym problemem była czerwona kartka w momencie, gdy Krakowianie kontrolowali spotkanie.
– W takim klubie jak Wisła Kraków każda porażka boli tak samo. Nie jesteśmy zadowoleni, natomiast było trochę zmian w meczu, doszła czerwona kartka w momencie, gdy kontrowaliśmy mecz. Nie mamy zbyt wiele czasu na rozpaczanie, kluczowym meczem jest dla nas starcie z Koroną. Musimy się na tym skupić – powiedział właściciel i prezes klubu w rozmowie z Kanałem Sportowym.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Prezes Wisły odniósł się również do finansowej rywalizacji na rynku, gdzie krakowski klub musi mierzyć się między innymi z Wieczystą Kraków. Jego zdaniem przewaga nie zawsze musi wynikać z możliwości wydawania większych pieniędzy. – Nie chcemy rywalizować na finanse, chcemy rywalizować na intelekt. Mamy tutaj dużo przewagi, nie mówiąc skromnie – rzekł wprost Królewski.
Przedstawiciel klubu z Krakowa został również zapytany o Jordiego Sancheza. Hiszpański napastnik jest jednym z najważniejszych punktów zespołu i ma już sześć goli w tym sezonie. Właściciel Wisły docenia jego wpływ na drużynę, ale jednocześnie zwraca uwagę na konieczność odpowiedzialności całego zespołu.
– Jordi Sanchez to zawodnik, który świetnie odnalazł się w Krakowie, jest ambitny i daje dużo drużynie. Będą jednak w tym sezonie trudne momenty i liczymy, że inni zawodnicy też pokażą swoje umiejętności, że się uzupełnią – podkreślił przedstawiciel Białej Gwiazdy.
Wisła musi tym samym szybko otrząsnąć się po pucharowym rozczarowaniu. Królewski jasno wskazał, że teraz cała uwaga klubu koncentruje się na kolejnym ligowym wyzwaniu.









