Mocne słowa Zbigniewa Bońka o Widzewie
Widzew Łódź nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Zespół Aleksandara Vukovicia po siedmiu kolejkach ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo, a w sobotę bezbramkowo zremisował z Radomiakiem Radom. Wokół drużyny narasta w związku z tym coraz więcej pytań.
Zbigniew Boniek uważa natomiast, że szukanie winnego wyłącznie na ławce trenerskiej byłoby zbyt dużym uproszczeniem. Jego zdaniem problem tkwi przede wszystkim w sposobie zarządzania Widzewem i braku odpowiedniej współpracy pomiędzy poszczególnymi osobami. Były reprezentant Polski napisał w krótkim przekazie w swoim cyklu „Zibi Top” na Weszlo.com, że klub potrzebuje przede wszystkim stabilności oraz wspólnego kierunku działania.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
„Myślę, że dziś problemem Widzewa nie jest trener, a cała organizacja, czyli urządzenie wszystkiego tak, żeby wszyscy wiosłowali w tę samą stronę. Ważne też, by wszyscy byli do dyspozycji trenera i wszyscy pomagali trenerowi. Jeżeli będziemy co trzy miesiące zmieniać dyrektorów sportowych, trenerów i tak dalej, to do niczego to nie doprowadzi. Będzie się to tylko wiązało z wydaniem niesamowitej kasy, natomiast wyników sportowych nie będzie” – napisał Boniek.
Problem dużo poważniejszy
W ocenie byłego prezesa PZPN częste roszady personalne mogą przynieść klubowi przede wszystkim kolejne koszty, ale niekoniecznie przełożą się na poprawę wyników. To istotny głos w kontekście sytuacji Widzewa, który w ostatnich miesiącach musi mierzyć się z presją dotyczącą zarówno rezultatów, jak i funkcjonowania całej struktury sportowej.
Boniek nie nawołuje tym samym do kolejnej zmiany na ławce. Przeciwnie, jego diagnoza wskazuje, że zanim zapadną decyzje dotyczące trenera, klub powinien uporządkować sposób swojego funkcjonowania.









