Brzęczek i Siemieniec byli na liście życzeń Widzewa Łódź
Widzew Łódź po słabym początku sezonu zdecydował się na zmianę trenera. Pracę stracił Aleksandar Vuković, którego tuż przed przerwą na kadrę zastąpił Mateusz Stolarski. Nowy szkoleniowiec prowadził drużynę w dwóch meczach, które zakończyły się remisem. Okazuje się jednak, że wyżej od 33-latka na liście życzeń łódzkiego klubu byli dwaj inni trenerzy. Jednym z nich był Jerzy Brzęczek, który miał odmówić, ponieważ jest łączony z seniorską reprezentacją. Mówił o tym Piotr Wołosik w Przeglądzie Sportowym Onet na kanale YouTube.
Co ciekawe, wymarzonym trenerem Łukasza Masłowskiego w Widzewie Łódź jest także Adrian Siemieniec z Jagiellonii Białystok. W tym samym programie ujawnił to Piotr Koźmiński. „Znamy tych samych spiskowców, bo ja też to słyszałem. Masłowski miał dwóch wymarzonych trenerów: Siemieńca, który jest nie do wyjęcia i Brzęczka. Czy Jerzy Brzęczek odmówiłby reprezentacji? Nie odmówiłby. Dzieło nie zostało ukończone” – dodał. Piotr Koźmiński.
Stolarski podpisał kontrakt z Widzewem Łódź do czerwca 2028 roku. Eksperci uważają go za jednego z najlepszych polskich trenerów młodego pokolenia. Po rozstaniu z Motorem Lublin był łączony m.in. z Wisłą Kraków. W kontekście jego przyszłości wymieniano również Jagiellonię Białystok.
Widzew na ten moment zajmuje 12. miejsce w tabeli. Po 9. kolejkach mają na swoim koncie zaledwie 9 punktów.









