Pogoń odpowiada Wiśle. Haditaghi zwrócił się do Królewskiego

Pogoń Szczecin wyciągnęła Jordiego Sancheza z Wisły Kraków na mocy klauzuli wykupu w kontrakcie. Rozgoryczony tym faktem był Jarosław Królewski. Swoje pięć groszy w temacie dorzucił Alex Haditaghi.

Alex Haditaghi
Obserwuj nas w
Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Alex Haditaghi

Haditaghi zareagował na wpis Królewskiego

Nie był to spokojny poniedziałek w biurach Wisły Kraków. Wszystko za sprawą nieoczekiwanego odejścia jednego z liderów zespołu w sezonie 2026/2027. Jarosław Królewski za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał, że Jordi Sanchez odchodzi do Pogoni Szczecin. Portowcy aktywowali klauzulę wykupu zawodnika, którą miał zapisaną w kontrakcie. Cała sprawa poniosła się szerokim echem zwłaszcza wśród kibiców krakowskiego zespołu.

Właściciel Białej Gwiazdy poinformował, że o ofercie dowiedział się w niedzielę. „O ofercie dowiedzieliśmy się wczoraj od menadżera zawodnika. Poprosiliśmy Pogoń o stanowisko. Mam na ten temat swoje przemyślenia, ale zachowam je dla siebie” – napisał. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Kilka godzin później obszerny wpis w mediach zamieścił Alex Haditaghi, właściciel Pogoni.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Zdaniem kanadyjskiego biznesmena wspomniana transakcja nie różni się niczym od innych transferów. Pogoń miała możliwość i z niej skorzystała. Ich dobrą wolą było to, że poinformowali o swoich zamiarach Wisłę Kraków, choć wcale nie musieli. Był to gest dobrej woli z ich strony, aby zachować dobre relacje pomiędzy klubami.

Drogi Jarosławie, chcę bardzo jasno podkreślić, że darzymy ogromnym szacunkiem społeczność Wisły Kraków, Ciebie osobiście oraz cały klub. Jednocześnie Pogoń działała prawidłowo, profesjonalnie i zgodnie zarówno z kontraktem zawodnika, jak i obowiązującymi przepisami FIFA oraz PZPN. Piłkarz miał w umowie ważną klauzulę odstępnego. Skorzystaliśmy z niej, wpłaciliśmy Wiśle kwotę zapisaną w kontrakcie i przeprowadziliśmy cały proces transferu zawodnika do Pogoni zgodnie z wymaganymi procedurami – zaczął Alex Haditaghi.

Klauzula odstępnego ma jasno określony cel. Daje zawodnikowi i innemu klubowi możliwość uruchomienia wcześniej uzgodnionego mechanizmu po spełnieniu określonych warunków. Jeśli klub nie chce, żeby zawodnik miał takie prawo, logiczne jest, że taka klauzula nie powinna znaleźć się w jego kontrakcie. Jeżeli jednak została uzgodniona i wpisana do umowy, wszystkie strony muszą ją respektować dokładnie tak samo jak pozostałe jej zapisy.

Nie działaliśmy za plecami Wisły ani nie okazaliśmy jej braku szacunku. W ramach profesjonalnej kurtuazji osobiście poinformowałem wczoraj wieczorem Ciebie i Wisłę o tym, co się dzieje. Nie mieliśmy obowiązku zamieniać prawa wynikającego z kontraktu w negocjacje, ale uznałem, że bezpośrednie poinformowanie Was będzie właściwym i pełnym szacunku zachowaniem.

Zaproponowaliśmy nawet możliwość pomocy Wiśle poprzez wypożyczenie niektórych naszych zawodników, ponieważ naszym celem nie jest psucie relacji ani osłabianie Waszego zespołu.

Szanujemy Wisłę, ale jednocześnie jesteśmy rywalami. Nie da się uniknąć sytuacji, w których nasze interesy sportowe będą się różnić. Rywalizacja nie oznacza jednak braku zasad. Działaliśmy zgodnie z kontraktem, zapłaciliśmy kwotę w nim zapisaną, przestrzegaliśmy przepisów i otwarcie komunikowaliśmy swoje działania.

Mam nadzieję, że uda się oddzielić rozczarowanie związane z utratą zawodnika od oceny tego, czy Pogoń i sam piłkarz postąpili prawidłowo. Z naszej strony nie mamy wątpliwości, że tak właśnie było.

Cenię naszą relację i chcę, żeby nadal opierała się na wzajemnym szacunku. Jednocześnie zawsze będę chronił sportowe interesy Pogoni, kiedy pojawi się zgodna z prawem i kontraktem możliwość wzmocnienia naszego zespołu – zakończył właściciel Pogoni Szczecin.

POLECAMY TAKŻE