Raków znalazł sposób na transfer trenera
Raków Częstochowa po fatalnym początku sezonu zdecydował się na kolejny ruch. Po zwolnieniu Dawida Kroczka i nieudanej próbie poprawy wyników pod wodzą Dawida Szulczka sternicy Medalików znalazły nowego szkoleniowca. Wybór padł na Tomasza Kaczmarka, który do tej pory pracował w Radomiaku.
W klubie z Częstochowy nie chcą jednak czekać na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Raków zamierza aktywować klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie Kaczmarka. I właśnie jej wysokość budzi największe zainteresowanie.
Szymon Janczyk z Weszlo.com informuje o kwocie przekraczającej 200 tysięcy euro. Mateusz Borek z Kanału Sportowego podaje natomiast bardziej konkretną sumę. – Słyszę, że jednak 250 tysięcy euro wykup i że temat z Tomaszem Kaczmarkiem klepnięty – przekazał współwłaściciel Kanału Sportowego w audycji „Moc Futbolu”.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jednocześnie dla Radomiaka sprawa jest dużym zaskoczeniem. Janczyk opisuje, że w klubie trwa obecnie analiza dokumentów, a sposób, w jaki informacja przedostała się do mediów, dodatkowo komplikuje sytuację.
„W Radomiu są tym wszystkim zaskoczeni, trwa analiza dokumentów. Wypłynięcie informacji to też mały problem dla trenera, bo wszystko działo się tak szybko, że nie zdążył nawet rozmówić się ze współpracownikami czy drużyną, która o sprawie dowiedziała się z mediów” – przekazał Janczyk w swoim materiale w Weszlo.com.
Raków po sześciu kolejkach pozostaje bez punktu i zamyka tabelę PKO BP Ekstraklasy. Ogólnie jednak w Częstochowie liczą, że nowy szkoleniowiec okaże się człowiekiem, który zatrzyma katastrofalny start sezonu. Oficjalna prezentacja nowego trenera ma nastąpić we wtorek.









