Piast przeżył koszmar i ruszył w pościg. Wieczysta mogła liczyć na Christensena [WIDEO]

Piast Gliwice będzie chciał zapomnieć o starciu z Wieczystą Kraków. Beniaminek zaprezentował prawdziwy pokaz siły, ale gospodarze do końca walczyli. Finalnie przegrali (3:4).

Zawodnicy Wieczystej Kraków
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Zawodnicy Wieczystej Kraków

Wieczysta szybko uciszyła Piasta

Piast Gliwice przed startem sobotniej rywalizacji wyprzedzał Wieczystą Kraków o zaledwie trzy punkty. W trzech dotychczasowych kolejkach Niebiesko-czerwoni ponieśli dwie porażki i odnieśli jedno zwycięstwo, pokonując Wisłę Kraków (4:3). Beniaminek miał natomiast za sobą spotkania z Radomiakiem oraz Lechem Poznań i w obu przypadkach opuszczał plac gry na tarczy (1:2 i 1:2).

Tymczasem batalia na arenie przy ulicy Okrzei zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla gości. Już w szóstej minucie nieporozumienie pomiędzy Jakubem Czerwińskim a Domenem Grilem wykorzystał Tobias Christensen. Norweg zachował czujność, przejął piłkę i bez większego namysłu skierował ją do siatki. Tym samym Żółto-czerwoni po raz pierwszy w historii objęli prowadzenie w spotkaniu PKO BP Ekstraklasy.

Po zdobyciu bramki Krakowianie nie zamierzali się cofać. Wieczysta poczuła krew i ruszyła w poszukiwaniu kolejnego trafienia. Swoje szanse mieli kolejno Lucas Piazon oraz Matus Vojtko. Strzał pierwszego z nich zdołał jednak obronić bramkarz Piasta. Z kolei próba Słowaka była niecelna i piłka minęła bramkę gospodarzy.

Zespół prowadzony przez Daniela Myśliwca długo nie potrafił znaleźć odpowiedzi na zdecydowaną postawę beniaminka. Piast miał problem z konstruowaniem groźnych akcji i przez długi czas nie był w stanie poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Antoniego Mikułkę.

Tobias Christensen bohaterem Żółto-czarnych

Gospodarze mogli jednak doprowadzić do wyrównania w 41. minucie. Wówczas znakomitą okazję do zdobycia bramki miał Hugo Vallejo. Hiszpan znalazł się w dogodnej sytuacji, ale Mikułko zachował czujność i nie dał się zaskoczyć. Bramkarz Wieczystej skutecznie zatrzymał próbę zawodnika Piasta.

Po zmianie stron ekipa z Krakowa włączyła drugi bieg, pokazując, że potrafi grać z polotem, rozmachem i pasją. Następstwem ofensywnej gry Wieczystej były kolejne trafienia, które z każdą upływającą minutą odbierały Piastowi nadzieję na odwrócenie losów spotkania.

Najpierw, po ponad godzinie gry, swoją drugą bramkę zdobył Christensen. Norweski napastnik zamienił na gola efektowną dwójkową akcję z Lucasem Piazonem. Zawodnik znalazł się w odpowiednim miejscu i wykończył kombinacyjną akcję, podwyższając prowadzenie Wieczystej. Tymczasem w 64. minucie zespół Kazimierza Moskala zadał kolejny potężny cios Gliwiczanom. Miki Villar zdobył bramkę na 3:0 dla Wieczystej, dobijając uderzenie Christensena. Goście byli już w gazie, a Piast znajdował się na deskach.

Norweg nie zamierzał jednak na tym poprzestać. W końcu 71. minucie po raz kolejny wpisał się na listę strzelców i skompletował hat-tricka. Christensen był tego popołudnia bezlitosny dla defensywy gospodarzy. Gospodarze jednak w końcówce spotkania zaczęli gonić rywal. Bramki zdobyli kolejno Oliwier Maziarz, Jakub Czerwiński i Leandro Sanca. Na więcej zabrakło czasu. Beniaminek zatem zapisał na swoim koncie pierwsze trzy punkty w PKO BP Ekstraklasie.

W ramach piątej serii gier w PKO BP Ekstraklasie drużynę z Gliwic czeka kolejne wymagające zadanie. Piast zmierzy się na własnym stadionie z Legią Warszawa. Spotkanie zostało zaplanowane na sobotę 22 sierpnia i rozpocznie się o godzinie 17:30.

Piast Gliwice – Wieczysta Kraków 3:4 (0:1)
0:1 Tobias Christensen 6′
0:2 Tobias Christensen 62′
0:3 Miki Villar 64′
0:4 Tobias Christensen 71′
1:4 Oliwier Maziarz 87′
2:4 Jakub Czerwiński 90′
3:4 Leandro Sanca 90+2′

POLECAMY TAKŻE