Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław: dwie bramki po przerwie
Gospodarze do derbów Dolnego Śląska przystępowali po rozegranych dwóch meczach i z dorobkiem trzech punktów. Natomiast goście w trzech starciach wywalczyli cztery oczka. Nie sposób było wskazać faworyta pojedynku Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław. Obie drużyny miały właściwie takie same szanse na sukces.
Premierowa bramka rywalizacji w Lubinie padła w 34. minucie. Wojskowi ruszyli z kontratakiem, który wyprowadził Malaly Dembele. Francuz w ostatecznej fazie akcji dograł do Piotra Samca-Talara, a ten zdołał zaskoczyć Zlatana Alomerovicia.
Miedziowi odpowiedzieli już po zmianie stron. W 52. minucie Josip Corluka zebrał piłkę po dośrodkowaniu z narożnika boiska i oddał strzał z dystansu. Karol Niemczycki nie był w stanie zatrzymać precyzyjnego uderzenia przy słupku.
Zagłębie wyszło na prowadzenie w 85. minucie Corluka znakomicie dorzucał z prawej strony – Levente Szabo opanował futbolówkę i z bliskiej odległości nie dał szans Niemczyckiemu. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego utrzymała korzystny wynik i wgrała 2:1 w derbach Dolnego Śląska.









