Powrót do Niemiec coraz bardziej realny
Christopher Nkunku trafił do Milanu z Chelsea latem 2025 roku. Jego przygoda z Rossonerimi może jednak zakończyć się już po jednym sezonie. Ruben Amorim uznał, że 28-latek nie jest potrzebny w jego projekcie i klub rozpoczął poszukiwania nowego pracodawcy dla napastnika.
Francuza zabrakło w kadrze na rozgrywany w Polsce sparing z Manchesterem United. Dzień wcześniej opuścił Milanello z powodów osobistych. Wcześniej Nkunku był łączony z Romą oraz Manchesterem United. Teraz do walki o zawodnika mogą włączyć się dwa czołowe niemieckie kluby.
Według Matteo Moretto zainteresowanie wykazują RB Lipsk i Borussia Dortmund. Szczególnie ciekawa byłaby pierwsza opcja. Nkunku występował już w Lipsku i właśnie tam rozegrał najlepszy okres swojej kariery. Bardzo udany sezon 2022/2023 otworzył mu później drogę do transferu do Chelsea.
Największą przeszkodą pozostają oczekiwania finansowe Milanu. Rossoneri zapłacili za Nkunku 37 milionów euro oraz zapisali w umowie kolejne 5 milionów w bonusach. Te dodatkowe warunki nie zostały jednak spełnione.
Milan potrzebowałby około 30 milionów euro przy transferze definitywnym, aby uniknąć straty księgowej. Innym rozwiązaniem jest płatne wypożyczenie z prawem lub obowiązkiem wykupu za przynajmniej 22,6 miliona euro. Znalezienie takiej oferty nie będzie łatwe. Spośród zawodników skreślonych przez Amorima to właśnie Nkunku ma jednak obecnie wzbudzać największe zainteresowanie na rynku.









