Bobcek nie wykorzystuje szans, Lechia nie wygrywa
Lechia Gdańsk przegrała z Radomiakiem Radom 1-3 i przedłużyła tym samym serię bez zwycięstwa do czterech meczów. Jeszcze do niedawna wydawało się, że może nawet powalczyć o europejskie puchary, a teraz jest zagrożona spadkiem z Ekstraklasy. Ma tylko dwa punkty przewagi nad Widzewem Łódź, który znajduje się pod kreską. W przyszły weekend obie ekipy zmierzą się w bezpośrednim starciu.
Spotkanie z Radomiakiem może uchodzić za niewykorzystaną szansę, bowiem jeszcze w pierwszej połowie jeden z rywali otrzymał czerwoną kartkę. Mimo tego, do siatki trafiał głównie zespół z Radomia, zaś Lechia była nieskuteczna. Jedyną bramkę zdobył Tomas Bobcek, który trafił z rzutu karnego. Lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy zmarnował też sporo szans, co nie pozwoliło gdańszczanom na odrobienie wyniku.
Dyspozycja Bobcka była jednym z tematów pomeczowej konferencji. Faktem jest, że w ostatnich tygodniach napastnik nie błyszczy – od stycznia strzelał jedynie po rzutach karnych. Zapytany John Carver przyznał, że jest to problem, a sam zawodnik potrzebuje przełamania.
– To trudne pytanie. Tomas ma dużo sytuacji i myślę, że potrzebuje odrobiny szczęścia, aby się odblokować. Nie będę krytykować moich piłkarzy, bo dają z siebie wszystko. Ale nie mogę zaakceptować tego, że rozdajemy prezenty – wyjaśnił trener Lechii.









