Jagiellonia wciąż może liczyć na Imaza
Jesus Imaz występuje na polskich boiskach od 2017 roku, kiedy to dołączył do Wisły Kraków. Dwa lata później zasilił natomiast Jagiellonię Białystok, dla której gra do dzisiaj. Na przestrzeni tych kilku sezonów Hiszpan wyrósł na wielką gwiazdę Ekstraklasy, a miniony weekend był dla niego szczególny – dzięki dwóm trafieniom w rywalizacji z Arką Gdynia stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ligi.
Do tego czasu dzielił to miano z Flavio Paixao – obaj mieli na koncie po 108 bramek. Dublet Imaza sprawił, że to on jest samodzielnym liderem tej klasyfikacji. W przeciwieństwie do Paixao, może jeszcze ten wynik poprawić, bowiem zamierza kontynuować grę w Jagiellonii Białystok.
Przyszłość Imaza oczywiście zastanawia kibiców z Podlasia. Nie jest tajemnicą, że ten zbliża się do końca piłkarskiej kariery. 35-latek ma ważną umowę do 2027 roku i na pewno zostanie ona wypełniona, więc jeszcze w przyszłym sezonie będzie grał dla Jagiellonii. Hiszpan przyznaje, że wciąż czuje się na dobrym poziomie fizycznym, by kontynuować grę.
– Jestem też bardzo szczęśliwy, bo pobiłem rekord. Chcemy wygrywać każdy mecz i zdobyć tytuł. Kiedy skończę karierę? Nie wiem. Na razie czuję się dobrze, mam dobrą regenerację, więc o tym nie myślę. Jestem bardzo szczęśliwy, że Adrian Siemieniec zostaje w klubie. To świetny chłopak, dużo nam daje – przekazał Imaz w programie „Kanału Sportowego”.
W obecnym sezonie Imaz zanotował 13 bramek oraz 6 asyst w Ekstraklasie. Dołożył do tego sześć goli w europejskich pucharach.









