To był strzał w dziesiątkę
Sprowadzenie Aliego Gholizadeha było ze strony Lecha Poznań strzałem w dziesiątkę. Choć Irańczyk potrzebował trochę czasu, aby dojść do siebie po kontuzji, to gdy już wyzdrowiał, to zaczął pokazywać klasę.
I tak jest do tej pory: w zasadzie jedynym minusem są kontuzje, które niestety przytrafiają mu się dość często. Zdrowy Gholizadeh jest jednak jedną z największych gwiazd Ekstraklasy i absolutnie kluczowym zawodnikiem dla Lecha.
Pokazują to choćby ostatnie kolejki, w których Gholizadeh wręcz imponuje świetnymi podaniami. Lech jest liderem i jeśli dowiezie pierwsze miejsce, to zasługi Irańczyka będą nie do przecenienia. W tym sezonie pomocnik zagrał 17 meczów w Ekstraklasie, w których strzelił 5 goli i zaliczył 4 asysty.
Jedna z najważniejszych kwestii do rozwiązania
Jego ogólny dorobek w Lechu to 73 występy, 13 goli i 10 asyst. 30-letni zawodnik ma kontrakt z „Kolejorzem” tylko do końca tego sezonu, a jego przyszłość to jedna z najważniejszych kwestii do rozwiązania przez działaczy z Poznania.
Czy polski klub przedłuży umowę z reprezentantem Iranu? Pod koniec lutego głos w tej sprawie zabrał rzecznik prasowy Lecha. To na pewno jedna z opcji, choć, jak słyszymy, nie jedyna w przypadku Irańczyka.
Docierają do nas wieści, że Gholizadehem zainteresowane są kluby zwłaszcza z dwóch kierunków. Chodzi o Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar. Po kilka klubów z tych lig chętnie widziałoby Gholizadeha u siebie.
Powrót do Iranu? Teraz to skomplikowane
Oczywiście, poziom rozgrywek w tych krajach jest mocno dyskusyjny, natomiast tamtejsze kluby stać, aby złożyć Gholizadehowi atrakcyjne finansowo oferty. Tym bardziej, że latem nie trzeba już płacić odstępnego za niego.
Pytanie tylko, na ile sytuacja polityczna może mieć wpływ na przyszłość Irańczyka. Od kilku tygodni trwa bowiem konflikt między Iranem a USA i Izraelem, ale pośrednio zaangażowane są również takie kraje jak właśnie Katar czy ZEA.
Od dłuższego czasu mówiło się również o możliwym powrocie Gholizadeha do Iranu (też kilka klubów namawiało go na transfer), ale w obecnych realiach to chyba nie najlepszy pomysł.
Aliego czekają też występy w mistrzostwach świata, oczywiście pod warunkiem, że Iran ostatecznie weźmie w nich udział. To wszystko oznacza, że przed nim bardzo ciekawe tygodnie.









