Gasparik mówi „nie” reprezentacji Słowacji. „To jeszcze nie ten czas”
Górnik Zabrze przed sezonem 2025/2026 trafił w dziesiątkę z wyborem nowego trenera. Michal Gasparik już w pierwszym roku pracy dotarł do finału STS Pucharu Polski, a także walczy o mistrzostwo Polski w PKO BP Ekstraklasie. Nic więc dziwnego, że stał się jednym z kandydatów na selekcjonera reprezentacji Słowacji. Po nieudanych barażach z pracą pożegnał się Francesco Calzona.
Słowacka federacja nie wybrała jeszcze nowego szkoleniowca. Gasparik według medialnych doniesień jest jednym z faworytów. Jak na pracę z drużyną narodową zapatruje się sam zainteresowany? O to trenera Górnika Zabrze zapytał Przegląd Sportowy Onet.
Gasparik wykluczył możliwość odejścia z Górnika i przejęcia reprezentacji. Jego zdaniem to nie jest jeszcze czas na podjęcie pracy z rodzimą kadrą. Dodatkowo zdradził, że woli codzienną pracę w klubie, czego nie dostałby w roli selekcjonera.
– Faktycznie na Słowacji dużo mówi się o tym, kto będzie selekcjonerem. Rzeczywiście jestem wymieniany wśród kandydatów. Ale jak powiedziałem, czuję, że to jeszcze nie ten czas. Są inni trenerzy, trochę starsi, bardziej doświadczeni. Pozostaje jeszcze kwestia charakteru pracy. Ja najbardziej lubię trenować i mieć kontakt z zespołem każdego dnia. Wiadomo, że w reprezentacji wygląda to inaczej – powiedział.
Oprócz Gasparika tamtejsze media w gronie kandydatów na selekcjonera reprezentacji Słowacji wymieniają dobrze znanych polskim kibicom trenerów. Na liście potencjalnych następców Calzony są m.in. Adrian Gula (Wisła Kraków) czy Martin Sevela (Zagłębie Lubin).








