Frederiksen zawieszony przez UEFA
Lech Poznań miał wielką szansę, żeby zagrać w tym sezonie w Lidze Mistrzów. Niestety przygoda mistrza Polski z elitarnymi rozgrywkami zakończyła się na pierwszym dwumeczu. Mimo zwycięstwa na wyjeździe z Aarhus (4:1) podopieczni Nielsa Frederiksena przegrali dwumecz. Duńczycy w rewanżu wygrali (3:0) w regulaminowym czasie, przez co doprowadzili do dogrywki. Dodatkowe trzydzieści minut zakończyło się wynikiem (4:1), więc do rozstrzygnięcia potrzebne były karne. W nich skuteczniejsze było Aarhus.
Odpadnięcie z Ligi Mistrzów to jednak nie koniec złych wiadomości. W poniedziałek (3 sierpnia) klub poinformował o karach, jakie nałożyła na niego UEFA. Kolejorz musi zapłacić 65 tysięcy euro i częściowo będzie miał zamknięty stadion (II trybuna) w meczu z KI Klaksvik. Na dodatek w pierwszym starciu 3. rundy el. Ligi Europy przy linii bocznej zabraknie Nielsa Frederiksena, który został zawieszony.
Powód kary dla szkoleniowca wyjaśnił w mediach społecznościowych Adrian Gałuszka, rzecznik Lecha. Okazuje się, że drużyna nie stawiła się o wskazanej godzinie w tunelu. W związku z opóźnieniem kara spadła na trenera, którego zawieszono na jeden mecz.
– W sprawie trenera i jego zawieszenia: w rozgrywkach UEFA każda z drużyn jest zobligowana do stawienia się w tunelu o określonej godzinie zarówno przed meczem, jak i drugą połową. Jeśli zespół nie pojawi się w nim we wskazanym czasie, odpowiedzialność za to spada na jego pierwszego trenera. To wydarzyło się przy okazji meczu z Aarhus i stąd kara dla naszego coacha – wyjaśnił rzecznik Lecha Poznań.
Pierwsze spotkanie Lecha Poznań z Klaksvik odbędzie się w czwartek (6 sierpnia). Rewanż zaplanowano tydzień później (13 sierpnia).









