Papszun ocenił sytuację Legii. Jeszcze jedna wygrana
Legia Warszawa dopiero w końcówce doliczonego czasu gry przesądziła o losach rywalizacji z Widzewem Łódź. Trafienie Rafała Adamskiego było jedynym i zarazem bardzo cennym, bowiem dało gospodarzom komplet punktów. Legia odskoczyła od strefy spadkowej, a Widzew w niej pozostanie – dodatkowo może nawet spaść za Arkę Gdynia, jeśli ta pokona Lecha Poznań.
Sytuacja Legii stała się więc dosyć komfortowa. W dalszym ciągu nie jest pewna utrzymania, ale wskoczyła na dziewiątą lokatę i ma cztery punkty przewagi nad Widzewem. Marek Papszun jest świadomy, jak wielką ulgę poczuł jego zespół po piątkowej wygranej. Na stołecznej ekipie nie ciąży już tak wielka presja.
– Czuć ulgę, bo sytuacja klaruje się korzystnie, ale to jeszcze nie koniec. Prawdopodobnie wystarczy nam jedno zwycięstwo. Zrobimy wszystko, by wygrać za tydzień w Niecieczy, ale to na pewno nie będzie łatwe. Teraz się cieszymy – widać było reakcję szatni, kibiców, sztabu, pracowników klubu. To było bardzo ważne zwycięstwo – nie wiem, czy nie kluczowe – przekazał Papszun na konferencji prasowej, cytowany przez portal Legia.net.
Legia jest już w zasadzie poza grą o europejskie puchary. Utrzymanie w Ekstraklasie to jej cel na końcówkę sezonu. Ma jeszcze przed sobą starcia z Bruk-Bet Termalicą, Lechią Gdańsk oraz Motorem Lublin.









