Trener przeprsza Kamińśkiego
Jakub Kamiński w tym sezonie jest w bardzo dobrej formie. Właściwie chyba można bez większych kontrowersji powiedzieć, że to najlepsza kampania skrzydłowego reprezentacji Polski w Bundeslidze od momentu wyjazdu z Lecha Poznań. Popularny „Kamyk” notuje bowiem asysty oraz gole, co do tej pory nie miało miejsca na taką skalę. Doskonałym tego przykładem jest ostatni mecz z Borussią Dortmund, gdzie także trafił do siatki.
Poza tym jest bardzo ważną postacią drużyny prowadzonej przez trenera Lukasa Kwasnioka, choć w tym sezonie grał już praktycznie na wszystkich ofensywnych pozycjach. W sumie można naliczyć aż sześć różnych ustawień Polaka. To właśnie za ten fakt, sporej rotacji i braku jednej pozycji przeprosił szkoleniowiec zawodnika. To dość niespotykane zachowanie, ale z pewnością warte docenienia.
– Muszę przeprosić Kamińskiego. To pierwszy zawodnik, przy którym po raz pierwszy w mojej karierze trenerskiej nie mogę być rozliczany z tego, co mu obiecałem, a obiecałem, że nie będzie rzucany po pozycjach na boisku. Przykro mi, ale to on ma tak dobre zrozumienie gry i taką jakość we wszystkich aspektach, że może grać zarówno na lewym skrzydle, jak i na prawym obrońcy – powiedział szkoleniowiec FC Koeln, cytowany przez niemiecki magazyn „Kicker”.
Zobacz także: Lewandowski wrócił na boisko. Hiszpańskie media piszą wprost. „Opancerzony”








