Kane dokłada kolejne gole. Chce pobić rekord Lewandowskiego
Harry Kane jest w tym sezonie nie do zatrzymania. Potwierdził to przy okazji sobotniej rywalizacji na szczycie. Bayern Monachium mierzył się na wyjeździe z Borussią Dortmund i do przerwy przegrywał 0-1. Po zmianie strony Anglik wziął sprawy w swoje ręce i ustrzelił dublet, a Bawarczycy finalnie pokonali rywala 3-2, umacniając się na fotelu lidera ligowej tabeli.
Swoim konkurentom w klasyfikacji strzelców uciekł z kolei Kane. W tym sezonie nie ma właściwie napastnika, który jest w stanie mu zagrozić. Drugi w klasyfikacji Luis Diaz uzbierał dotąd 13 bramek. Reprezentant Anglii ma ich natomiast już 30. Do końca kampanii pozostało dziesięć spotkań. W tym czasie Kane musi zdobyć przynajmniej 12 goli, aby wyrównać i przebić dorobek Roberta Lewandowskiego z sezonu 2020/2021.
Wydawało się, że do tej pory tym tematem żyją głównie media. Po meczu z Borussią Dortmund Kane wprost przyznał, że jest zainteresowany ustanowieniem rekordu i chce pobić wynik Lewandowskiego.
– Oczywiście, że tego chcę. Muszę dalej robić to, co do tej pory. Wciąż zostało do rozegrania wiele spotkań – wyjaśnił Kane, cytowany przez ESPN.
Kane, podobnie jak swego czasu Lewandowski, na pewno będzie mógł liczyć na wsparcie kolegów z drużyny. Gwiazdor Bayernu nie opuścił dotąd ani jednego meczu w lidze. Do 30 goli dołożył też pięć asyst.









